Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: 10 złotych reguł sprzedaży
 
 
  Jak zalozyc spolke z o o lub sa?

| Wielki dzieki.
| W związku z tym dlaczego zdazaja sie oferty sprzedazy spolek po 8-10 tys?
| Kapitaly z reguly 4-10 tys.
| Chociaz znalazlem tez oferty sprzedzy spolek z kapitalem 200-5000 tys za 8
| tys?
| Co to ma za zwiazek?



Spolki istniejace musza do konca 2002 sie dokapitalizowac do chyba 20000
zlotych, nowe musza miec 2 razy tyle.
Poza tym kociol przy zakladaniu nowej spolki jest dzieki reformatorom z
Prawa i Sprawiedliwosci tak koszmarny, ze nie wiadomo, ile czasu i nerwow
minie, zanim nowa spolka sie zarejestruje.

To samo zreszta dotyczy przerejestrowania, ale to jest przynajmnie o
polowe tansze i bez notariuszy...

Ludzie ludziom zgotowali ten los :-((((

| Czy kapital zalozycielski trzeba gdzies zdeponowac, pokazac ze sie ma czy
| jeszcze cos innego?



To zalezy od tolerancji sadu, czy gleboka wiedze i kwalifikacje uzna za
wystarczajace dla rownowartosci w zlotowkach...
Juz predzej uznaja maszyny lub grunty.
A jesli nie, to musi pojawic sie chociazby oswiadczenie o wplaceniu
kapitalu.

Pozdrowienia
Basia Glowacka

| I jeszcze jedno: czy SA duzo sie rozni w zakladaniu od z o.o.?

| Jeszcze raz dzieki za sugestie.

| Tomasz




     

  Pytania o wlasnosc i ulge budowlana

[...]



        Na podstawie własnych, tegorocznych doswiadczeń:
1. Cena: z reguły we wszystkich miastach dają zniżki (Bydgoszcz - 70% za
wpłatę _całek kwoty gotówką_); wycenie podlegają same mury, bez względu
na  wykonane remonty przez najemcę; w moim przypadku: blok budowany w
1965 roku, IV piętro, ok 60m2, wyceniono na ok. 30 tys , po zniżce
wyszło ok 11 tys.
2. Ewentualna sprzedaż mieszkania jest możliwa dopiero po 2004 roku
(jakas ustawa); wczesniej można zamienić lub zakombinować (podobno jest
jakas możliwosc)
3. Opłaty - w moim przypadku zmniejszyły się o ok. 10 - zamiast
czynszu płacę fundusz remontowy (teraz są dwie książeczki, jedna tylko
na ten fundusz - to można odliczyć od podatku jak wydatki własne na
remonty). Ale! - aktualnie zrobili remont sieci gazowej i na końcu roku
na pewno trzeba będzie cos dopłacić do tego funduszu remontowego. Gdybym
nie wykupił mieszkania - nic by mnie to nie obchodziło.
4. Remont: jeżeli dałoby się podciągnąć pod modernizację - wskakujesz w
dużą ulgę budowlaną. Rzecz warta zastanowienia.
5. Rachunki zawsze vatowskie, uproszczone!!!

Pozdrowienia na nowej drodze życia ;-)
Grzegorz


  EN57-003

Witam,

Z tego, co wiem we wrzesniu zostal ogloszony przetarg ofertowy na sprzedaz
przeznaczonego do zlomowania taboru osobowego PR Krakow w ilosci 3 sztuk:



I wyniki tego przetargu:

Handel –Usługi  Surowce Wtórne Kazimierz Tajs, Pcim 50
-na elektryczny zespół trakcyjny: EN57-037, waga netto 46,172 tony

Podmiot ten zaoferował:
cenę netto za 1 tonę złomu: 455,00 ,
cenę netto za całość: 21 008,26zł,    
cenę brutto za całość: 25 630,08zł,
w tym VAT: 4 621,82zł.

Firma Handlowa „DUKAT” Paweł Stojek
Skup Złomu Stalowego i Metali Kolorowych
 33-300 Nowy Sącz, ul. Reguły 3/61
- na elektryczny zespół trakcyjny: EN57-015, waga netto  28,605 ton

Podmiot ten zaoferował:
cenę netto za 1 tonę 451,10 .
cenę netto oferty za całość: 12 903,72 ,
cenę brutto: 15 742,54 ,
w tym VAT: 2 838,82 .

Firma Żwirex-I H Kułacz,
37-464 Stalowa Wola, ul. Rynek 25,
Zakład Brzostowa Góra 36-110
- na elektryczny zespół trakcyjny; EN57-003, waga netto: 110,158 ton

Podmiot ten zaoferował:  
ceną netto za 1 tonę 460,00 .  
cena netto oferty za całość: 50 672,68 ,
cena  brutto: 61 820,67 ,
w tym VAT: 11 147,99

DF


  Ciepła woda do pralki.

| Ja wymienilem zawor wlasnie na ciepla wade i taka tez podlaczylem.
| bez sensu brac zimna i ja podgrzewac, skoro mam ciepla.
a co z płukaniem i praniem w temp <40 stopni C ???



Jest dużo gorzej. Oryginalne przewody do wody przeznaczone są
_tylko_  do wody zimnej! Przy 20 stopniach wytrzymują 10 atmosfer, a
przy 75 stopniach tylko 1,5 atmosfery (w kranach jest dużo więcej i
zależy to od piętra, z reguły powyżej 3 atmosfer).

Osobiście przez trzy miesiące szukałem pralki z podejściem do ciepłej
i zimnej wody - bezskutecznie. Nie ma takich w sprzedaży, a
interesowały mnie w cenie do 3.000 . Zdecydowałem się na Ariston do
zabudowy za 2600 dołączany do zimnej wody. Ponieważ wąż do wudy
przechodzi koło zmywarki i może nagrzewać się do 65 stopni, wymieniłem
na odporny na gorącą wodę (w metalowej plecionce), a szukałem takiego
przez miesiąc.


     

  Kredyt Mieszkaniowy - Który wybrac Bank ?
Witam

Jest oczywiście w PEKAO S.A. 8,99%, pod warunkiem że masz
conajmniej Eurokonto VIP oraz własny wkład rzędu 50%.
Jeżeli nie spełniasz ostatniego warunku będziesz miał
oprocentowanie w przedziale 10,5%-11,5% (nie pamiętam już
dokładnie). Jeżeli nie spełnisz pierwszego warunku
(min. netto 5 kzl dochodu) to wylądujesz z oprocentowaniem
powyżej granicy zdrowego rozsądku :-)

Nie wiem co czeka klienta, który będzie miał 50% wkładu
własnego i dochody poniżej granicy wytyczonej dla Eurokonta VIP.
Pewnie będzie taniej, ale zapomnij o 8,99%.

Nawiasem mówiąc, szkoda że nie wymagają Eurokonta Prestige
i 90% wkładu własnego :-)

Pozdrawiam
Marcos



| Na pewno nie MIllenium
| "wydoją z Ciebie każdą złotówkę"

| wybierz kredyt najlepiej w CHF bo frank szwajcarski jest dosc stabilny a
| oprocentowanie calkiem przyzwoite - omijaj EURO szerokim lukiem :-))))

| no i wybirze bank ktory bedzie Ci przeliczal raty i kredyt po kursie

srednim

| NBP a nie po kursaie kupna i sprzedazy z tabeli w banku bo wtedy zabulisz

jak

| nie wiem coooooo... (patrz Millenium)

Witam,
Nie znam się zbytnio na kredytach, ale wydaje mi się, że z reguły powinno
się brać kredyt w walucie w jakiej się zarabia.
A skoro w Pekao jest od poniedziałku oferta 8,99 % -tym bardziej
problematyczne jest branie w walucie, szczególnie, że rząd ze wszystkich sił
stara się osłabić złotego i de facto podnieść raty spłacającym w dolarach
czy euro.
Pzdr
Zbyszek




  Zapytanie o cene

Co sie stanie jak ostatnia transakcja była po cenie np 7
i brak "zazebiajacych" się dalszych zleceń
i w tym saym czasie ktoś daje zlecenie kupna po np 10 a ktoś sprzedaży po
8
Czy kurs transakcji zostanie ustalony na 8 , 10 czy też może po
środku
na 9 ?
Z góry dziękuję za podpowiedzi
Wiem że kurs jest ustalany tak aby jak najwiecej transakcji zostało
zawartych ale w tym przypadku na realizację ma szanse tylko ta transakcja
a
ceny w arkuszu zleceń są takie wlasnie jak pdoalem?
Foti



Jesli to nie fiksing to decyduje kolejnosc w karnecie
jesli gosc pierwszy wrzucil K po 10 to facet wysylajacy S po 8 dostanie cene
10
Oczywiscie jesli nie ma sprzecznosci z innymi regulami jak
1. widelki
2.dynamiczne widelki
3. stan papieru (zamrozenie ?? )
i pewnie kilka innych egzotycznych czynnikow

Jesli by to byl fiksing to w dawnych czasach istnial specjalista ktory takie
sprawy swoja reka rozsadzal
A dzis ... nie wiem :)
Istnieja ciagle animatorzy papierow mysle ze oni by to gryzli
Najchetniej kupili od goscia po 8 i sprzedali faciowi po 10 inkasujac
skromny zysk :)


  Polmos L., Dwory, Śrubex... Ktoś robi nas w h...
Podzielam twoja opinie, w moim przypadku doslownie wszystko sprzedawalem w 1
dniu debiutu na otwrciu czyli o godz.10.00, i tez nie narzekam na
prywatyzacje i debiuty, zarobilem dosyc duzo kasy bo i wchodzilem duza kasa.
Zapomniales jeszcze o Praterm. Tego badziewa dali mi dosyc duzo, i gdyby nie
moje zalozenie zeby sprzedawac wszystko w 1 dniu na open to bylbym duzo w
plecy na nim a tak to i tak zarobilem chyba z 5 % na nim ( rok w banku )

bo trzeba było sprzedawać od razu a nie czekać na niewiadomoco!!!
Dwory: cena sprzedaży 37 , 3 dni po debiucie 42
Polmoc - 50 , 54
Śrubex - 50 i chyba 53
Zwykle najlepiej sprzedać 1 dnia, to stara i jasna reguła!!! Wyłamały sie
z
niej tylko PKO (to było do przewidzenia) i Bioton (kompletne zaskoczenie).
i jeszcze Zelmer:
12,9 , ja sprzedałem 1 dnia po 18,5
wniosek: na debiutach można nieźle zarobić, tylko trzeba wiedzieć, kiedy
sprzedać
B.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




  Zlecenie PKC

Kolejność składania zleceń nie ma znaczenia ale TYLKO dla zleceń typu PKC
i to WYŁĄCZNIE w fazach przed otwarciem i w trakcie równoważeniem rynku bo
ich
cechą charakterstyczną jest bezwzględny wymóg, że i tak muszą zostać
wykonane w
całości kosztem ceny która może ostro wahnąć się do poziomu znalezienia
wystarczającej ilości zleceń przeciwstawnych w arkuszu ofert
zapewniających
pełna ich realizację (bo inaczej znowu mielibyśmy fazę rownoważenia
rynku).

Ale to jest JEDYNY WYJĄTEK od reguły!



Cos tu jest nie tak. Na przykładzie, jest faza przed otwarciem (lub
równoważenia - to nieważne).
W arkuszu zleceń na stronie sprzedaży mamy zlecenia:
100 szt po 10,00
100 szt po 10,20
100 szt po 10,50
200 szt po 10,60
  50 szt po 10,60
............
itd rosnąco
Po stronie kupna mamy zlecenia:
100 szt PKC
100 szt PKC
200 szt PKC
200 szt po 9,90 zl
100 szt po 9,80

Moim zdaniem zlecenia PKC nie zostaną zrealizowane po tej samej cenie, lecz
pierwsze zlecenie PKC zostanie wykonane po 10,00 (100szt), drugie po 10,20
(100szt), a trzecie w dwóch transakcjach: pierwsza po 10,50 (100szt),
druga po 10,60 (100szt). Kurs po otwarciu zostanie ustalony na 10,60 .

Pozdr
WW


  Maluch jako pierwszy samochod &#8211; poradzcie prosze

Mam na imie Anndrzej i licze sobie 19 lat. Ostatnio na wiosce zetknalem
się z
oferta sprzedazy 23 letniego malucha za 650 zl. Sprzedawca zapewnia ze
auto
jest dobrze utrzymane i spokojnie można nim pojezdzic pare latek.



osobiście nie kupowalbym malucha 23letniego

te 650 zl to jest nic w porownaniu z tym ile bedziesz musial zaplacic za np.
rejestracje (ok 200), ubezpieczenie (ok 400-600) a potem oczywiscie paliwo
nie wspominajac juz o naprawach

maluch genrealnie jest tani w eksplatacji w przypadku jak naprawiasz go sam
bo z reguly  jaka czesc nie kupisz to kosztuje do 20 zl :-)
ale potem trzeba niestety te 5 godz w garazu posiedziec

jeszcze rok temu mialem malucha 10 letniego i pomimo ze mial przejechane 70
tys km to ciagle sie w nim cos psulo, jedno zrobilem, mowie super teraz
bedzie maszyna jezdzila, za miesiac znowu cos, jak nie gaznik to pompa, jak
ni epompa to tlumik...
ale rzeczywiscie cos sie nauczylem przy autach grzebac

proponuje troche do tego maluszka dolozyc i kupic nie starszego niz 10 lat
(cena ok 2tys zl)
no chyba ze chcesz miec nowe popoludniowe zajecie, a auto bedziesz
potrzebowal tylko do sporadycznych wyjazdow (nie do codziennej jazdy do
pracy - wtedy musi byc pewne)

powodzenia

ps.
jeszcze kiedys sobie kupie malca na zime, tym to sie dopiero jezdzi po
sniegu :-)


  Jaka płyta 100MHz



| Witam !
| Czy ktoś z szanownych NewsReader'ów miał do czynienia z płytami 100MHz.
| Jeśli tak to bardzo proszę o opinie na ich temat.
| np.
| Jaki chipset BX czy SIS (jak w ASUS SP97AGP-X) ?
| A tak wogóle to co daje na dzień dzisiejszy 100MHz - oprócz walki z "wężem w
| kieszeni" (SDRAM 32MB "100MHz" - cena 400zł !!!!!!!!!!) ?

Stary ja mam SDRAM 7 ns w sprzedazy po 290 zl ! Chodzi do 125 MHZ na
magistrali :)))



A skad Ty wziales taka cz. magistrali? AFAIK jest albo 112 albo 133.
Te 290 to rozumiem za 32 MB? To dokladnie dwa razy tyle co 10 ns -
srednio sensowne rozwiazanie

100 MHZ - co ci daje ? Poczytaj www.tomshardware.com tam jest porownanie
prockow na roznych magistralach. Dla Celeronow np. 100 MHz to jest
marzenie, bo puszczasz go na 100*4 :)))



Czasem chodzi - to nie jest zadna regula. To mniej wiecej tak samo jak
MMX na 292. Jednym chodzi a innym nie. Poza tym biorac pod uwage
koszty dodatkowe (2* drozszy sdram + nieco drozsza plyta) lepszym
rozwiazaniem jest zakup plyty na LX'ie + P2 300 i puszczenie na 375
(4,5 * 83). Osiagi identyczne lub lepsze od Celerona na 400 i jest
cache L2

| Czy są już płyty pod AMD K6 3D ?



Plyty juz sa - tylko procesora jeszcze nie ma :)))))

| ------------------------------------



Pozdrowienia

Vindex


  Jaka płyta 100MHz


| Stary ja mam SDRAM 7 ns w sprzedazy po 290 zl ! Chodzi do 125 MHZ na
| magistrali :)))

A skad Ty wziales taka cz. magistrali? AFAIK jest albo 112 albo 133.
Te 290 to rozumiem za 32 MB? To dokladnie dwa razy tyle co 10 ns -
srednio sensowne rozwiazanie



Masz racje pokrecilo mi sie mialo byc 133 MHz :) 7 ns wyrabia na 133 MHz.

| 100 MHZ - co ci daje ? Poczytaj www.tomshardware.com tam jest porownanie
| prockow na roznych magistralach. Dla Celeronow np. 100 MHz to jest
| marzenie, bo puszczasz go na 100*4 :)))

Czasem chodzi - to nie jest zadna regula. To mniej wiecej tak samo jak
MMX na 292. Jednym chodzi a innym nie. Poza tym biorac pod uwage
koszty dodatkowe (2* drozszy sdram + nieco drozsza plyta) lepszym
rozwiazaniem jest zakup plyty na LX'ie + P2 300 i puszczenie na 375
(4,5 * 83). Osiagi identyczne lub lepsze od Celerona na 400 i jest
cache L2



Hmm ja bym sie klocik czy kupisz P2 300 + LX + normalny SDRAM za cene
Celeron + BX + szybki SD-RAM. Mysle, ze nie.

*********************************************************************

                          TELNET IN PEACE ...
********************************************************************


  Moje trzy grosze nt. HISa.

Dlaczego HIS jest na granicy opłacalności?
[...ciach...]
1) Cable modem.
Instalacja ok. 800 złotych (ok. 500 za inet i 300 za telewizję*) ), ab.
ok. 140-170 netto (nie pamiętam dokładnie, liczone tak: 130-160 za inet
+ 10 za telewizję*) )
*) -patrz uwagi
transfer 128k, IP: maskowany (192.168.x.x), własny IP na własny wniosek
do RIPE
[istnieje możliwość zamówienia konfiguracji 256 lub 512 kbps - nie jest
to wielokrotność ceny]

UWAGI: z powodu konieczności zapewnienia całkowitej przepustowości kabla
operator musi zdjąć filter blokujący ichniejszą telewizję kablową -
której nie oglądam. W związku z tym próbowali mnie zmusić do wykupienia
tejże telewizji, która generalnie "sux" (gorsza od WizjaTV), a poza tym
nie lubię sprzedaży wiązanej, więc "perfidnie" doliczyłem im tą
telewizję do rachunku powyżej.

WYSTĘPOWANIE GATUNKU: Miasta, bez migracji. :)



Hehe, to co Ty masz za kablowke. Ja ma inet przez Aster City, a kablowke
stara(PTK) z tego tytulu place wiecej, ale za to mam lepsze programy ;)).
Instalka mnie wyniosla 550 PLN, abonament 100 za gwarantowane lacze 100
kbit/s( z reguly duuuzo szybsze), jedyna wada to narazie(hehe, tak sobie
tlumacze) brak stalego IP(maskarada)  .


  początki
Koń żyje średnio ok 25-27 lat ale jest to również zależne od rasy. Starość u konia to też rzecz bardzo względna, swojego czasu dzierżawiłam klacz 23 letnią, która zachowywała się jak źrebak i miała niesamowitą żywotność. Czesto zdarzają się również konie ok 10 letnie, które są tak wyeksploatowane, że należy im się już emerytura. Co do ogłoszeń, to w cenie 300 - 500 jest z reguły stanówka a nie sprzedaż konia. Stanówka to krycie klaczy, za tyle pieniędzy możesz swoją klacz zapłodnić ogierem.

  karty doładowujące po nizszej cenie
kowcio, masz rację. W cenie karty jest uwzględniona jakaś tam marża dla sprzedającego. Na Allegro sprzedawca pewnie rezygnuje z części marży co tłumaczy maksymalnie kilkuzłotowe zniżki na największych nominałach kart doładowujących.
Okazje, w których użytkownik otrzymuje dużo więcej niż zapłacił z reguły są w formie przelewu SMS, a na aukcji jest dokupienia niewielka ilość sztuk takich "pakietów złotówek". Pochodzą one pewnie z doładowań zrealizowanych za pomocą punktów Profit czy innych tego typu programów lojalnościowych. Także zwykłe doładowania po okazyjnych cenach pochodzą z punktów programu lojalnościowego osoby sprzedającej. Taki sposób na spieniężenie tych punktów.
Niektóre karty, jak Orange 1500 SMS za 15 można kupić w cenie nawet 7 za sztukę. W tym wypadku w grę wchodzi szybka sprzedaż tych kart bo z końcem tego roku tracą one ważność. Kończąca się ważność też może być powodem atrakcyjnej ceny.

[ Dodano: 2008-10-29, 22:09 ]

  10 powodów dla których warto kupic iPhone"a 3G
1. zgadzam się
2. w miare, ale raczej tez
3. samego urzadzenia hm... raczej nie, moze felerny model mialem w rekach, na pewno opakowanie ok.
4. akurat dla mnie to nic nadzwyczajnego, wiele tel obsluguje karty sdhc lub ma tez duzo pamieci wbudowanej wiec ten punkt odpada
5. tak, to plus, ale rownie dobrze mozna legalnie muzyke itp kupowac i zgrywac na kazdy tel (choc nie w taki banalny sposob)
6. tony, hm... pokaz te tony (napisalbys gigabajty bylo by lepiej ) - nie wypowiem sie bo nie instalowalem nic
7. moze i tak, ja i tak, nie testowalem
8. ten punkt odpada bo niektorzy wola go w wolnej sprzedazy (dlatego ze ryczalt na net mozna dokupic do abo duzo tanszego i wyjdzie taniej)
9. 5 dolcow czyli ok 11 - tyle samo z reguly wszedzie kosztuja do sciagniecia gry i aplikacje (np wapster), a to sprawdzanie tez w druga strone idzie, zaleta i wada...
10. a to mozesz dodac do wielu innych tel pff

w skrocie baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo naciagane

  Regulator Ciśnienia Paliwa,Lampa prawa,Uszczelka pod głowice
witam

mam znowu parę rzeczy na sprzedaż a mianowicie

1.REGULATOR CIśNIENIA PALIWA F1-Z ,nowy nie używany tylko bez pudełka,na allegro 240 ,w intercarsie 250 , u mnie 140 , aukcja do niego .

http://www.allegro.pl/ite..._najtaniej.html

2.Kolejne 2 Uszczelki pod głowicę REINZ do D16A9 ,nowe, 105 sztuka,aukcja do niej.

http://www.allegro.pl/ite...nz_okazja_.html

3.Lampa Prawa do CIVIC/CRX ,orginał STANLEY,stan bdb,wszystkie uchwyty całe,nie klejona,po lifcie 90/91 65

4.Kolektor od D16A9, góra ok,portki do pospawania bądź do wymiany,rozdarte na około 10 cm 50

kontakt:
509-235-633
bądż
gg: 6287647

Pozdrawiam

  Konkurs - kto pierwszy zbankrutuje :D
Podsyłam drugi link, równie ciekawy:
http://www.interbankfx.com/ContestPast.php

Sprawdzcie wyniki zawodnika za styczeń 2006 (wfnqgz). Nieźle co? Takie rezultatu bez zarządzania kapitałem nie sposób osiągnąć.
Z tej strony wynika jeszcze jeden ważny wniosek. Są tam mianowicie wyniki systemów maszynowych, czasami z historią. Możecie sprawdzić jakie dają zyski i jak sa one mało powtarzalne, nie wygląda to zbyt optymistycznie. Nie ma idealnych systemów maszynowych :(.

Na tej stronie FXCM co miesiąc podane są rankingi wraz z logami transakcji, bardzo cenne żródło informacji. Ciekawe że Ci co zarabiają po 600-700% miesięcznie (!!!) grają z reguły tylko parą EUR/USD i mają 20-30 transkacji. Polecam ich studiowanie.

Forex faktycznie nie jest grą o sumie zerowej bo spread bierze broker. :)
Broker na podstawie wyników swoich klientów może grac z nimi (gdy wygrywają) lub przeciwko (gdy przegrywają) więc wszyscy mają rację :). To jest czysta statystyka.

FOREX to jest rynek kupna sprzedaży walut. Jak dostaniesz wypłatę 100, 500, 10 mld na miesiąc to nie wpływa to na kurs USD/PLN. Dopiero jak zaczniesz kupować USD to kurs zacznie się zmieniać. Jak kurs PLN spadnie nawet o 50% to Ty w sklepie wciąż bedziesz mogł kupić piwo po 2,5 pod warunkiem że nie jest importowane. Tutaj naprawdę wszyscy nie mogą wygrać :(

  cena odbitki z cyfrówki

Art. 134. § 1. Kto przy sprzedaży towaru lub świadczeniu usług oszukuje
nabywcę co do ilości, wagi, miary, gatunku, rodzaju lub ceny, jeżeli
nabywca poniósł lub mógł ponieść szkodę nie przekraczającą 100 złotych,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.



(dag - dekagram)
Łoooj, pani Gienia bufetowa, z mojej byłej roboty w Tepsie, oj, miała by tych
artykułów, waga uchylna, z reguły samo powietrze ważyło ok. pół dag :),
odważając kawę potrafiła to jakoś tak zręcznie zrobić, że rzucałą część
nabytku na wagę tak, że wskazówka pokazała kawalątek więcej, w momencie
maksymalnego wychyłu szybciutko zdejmowała odważaną kawę z wagi (przeważnie
ludzie kupowali 5-10 dag), nierzadko, ważąc 5, odważała 4 dag :) (dziś bym się
nie krępował ją podpieprzyć). Na porządku dziennym było niedoważanie przez nią
o 2-3, a nawet do 5 dag, technika podobna, dyskretny rzut na szalkę wagi tak,
ze wskazówka pozakała, jakby towar ważył więcej, szybkie zdjęcie z reguły przy
maksymalnym wychyleniu wskazówki (a zawsze, zanim się ustabilizowała), to
sobie kobita nakosiła, oj, nakosiła dutków do własnej kieszeni :))
Zaś dziś - sugeruję PIHowi dyskretną obserwację sklepu Mops w pawilonach przy
Ostrzyckiej, na Przyczółku Grochowskim...

Art. 138. Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera
za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez
uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany,
podlega karze grzywny.



Zdarzyło mi się, że paniom z wyżej wspomnianego sklepu spieszyło się (była
taka jedna), i 3 minuty przed zamknięciem nie udało mi się już nabyć towaru...
a chciałem tylko napój sobie kupić, kasa odliczona była. Zdaje mi sie, że
kilku innych ludzi też tak odeszło i chyba ktoś sie wnerwił i zjebał
właściciela, lub kierowniczkę... Dziś już tej spieszącej się babki nie widuję,
może ją wy*.*autowali?


  bez umowy?

| A tak się składa, że dotyczy to w pewnych warunkach Sprzedającego a
| nie Kupującego

Podaj te pewne warunki.



Podatnikami PCC sa co do zasady wszystkie strony umowy.
Odpowiadaja one solidarnie - znaczy to, ze US moze sobie dowolnie wybrac i
sciagnac podatek od kazdej ze stron.
To byla ustawa.
Praktyka : w przypadku zakupu samochodu pojawia sie koniecznosc oplacenia PCC.
Bez tego nie da sie zarejestrowac samochodu. Poniewaz to Kupujacemu na tym
zalezy -zazwyczaj to on placi. Wiekszosc umow sprzedazy samochodu zawiera
stosowna klauzule.
W przypadku zakupu poprzez Allegro rzeczy ruchomej US bedzie scigal osobe,
ktorej dane bedzie latwiej uzyskac, i ktora "wybije sie" wystarczajaco, by
zainteresowac swoja dzialalnoscia organy skarbowe, wiec sprzedawce,
wyegzekwuje naleznosc i podatek nalezny bedzie uiszczony.
Co do "bycia czystym" -bardzo niejednoznaczne pojecie akurat w tym
przypadku. Obowiazane sa dwie osoby, brak regul rozstrzygajacych kiedy winien
placic kupujacy, kiedy sprzedawca (zarowno prawnych, jak i zwyczajowych).
Ja przez Allegro zadnego zakupu podpadajacego pod PCC nie poczynilem (kupilem
aparat, monitor - ale z VAT) i szczerze mowiac nie wiem, czy zaplacilbym PCC,
zwlaszcza, jesli nie dzialalbym w porozumieniu ze sprzedawca.
Na koniec dodam, ze stawka, od ktorej powstaje obowiazek zaplaty PCC (1.000
.) jest tak niska, ze wiele osob nieswiadomie nie placi go co w polaczeniu z
nadzwyczaj interesujacym rozwiazaniem dot. przedawnienia daje nieciekway
obraz. W zasadzie nieoplacenie PCC mozna uznac za zdrowy objaw obywatelskiego
nieposluszenstwa :. Minimalna kwota powina byc ustalona na poziomie 10.000
zl. Przy umowach tego rzedu mysle, ze zdecydowanie wiecej osob byloby
swiadomych koniecznosci oplacenia naleznosci wynikajacej z PCC.


  Cracki

| Dzieki za porady, ale kazdy z nich wymaga nameczenia sie, a alternatywa
| to gora 10 minut szukania cracka w Sieci. Sorry, wiem ze jestem juz
| nieuleczalny i niedlugo wyladuje na marginesie. Albo szkoda mi forsy -
| jak bede zarabial te 3000 zl na tydzien to moze cos sobie kupie.

Życzę szczęscia. Skoro nie chce Ci się pomęczyć, to na pewno dostaniesz
świetnie płatną pracę.



Skad ta ironia? Zawsze wydawalo mi sie ze wszelki postep dokonywal sie za
przyczyna lenistwa.Po co na przyklad zapalniczka. Dwa krzemienie, troche
prochna i do dziela.

| #Akcydentalnie - okazjonalnie, w sposób przypadkowy, nie robiac z tego
| #reguly postepowania.

| To nie jest polskie slowo. Jedyne co mi sie kojarzy to akcydens,
pojecie
| drukarskie/biblioteczne.

Nie wiem, nie sprawdzałem w słowniku j. polskiego, ale przynajmniej
połowa maturzystów powinna je zrozumieć. Ale może Ty jesteś w tej
drugiej połowie.



Moze chodzilo ci o slowo "incydentalne". Akcydentalne mi sie z kolei z
niczym nie kojarzy (co innego akcydensowe). Widocznie tez jestem w tej
drugiej polowie ;)))

A poza tym, j. polski ma najwyżej 250 000 słów (nie
licząc technicznych i specjalistycznych, nie licząc dialektów, slangu,
żargonów itp itd); są języki mające znacznie więcej (n.p. angielski -
coś ok 400 000, francuski - chyba z 500 000, japoński - jeszcze
więcej; ).



Skad wiesz, jak do slownika nie zagladasz?. Ponadto i tak ze wszystkich nie
kozystasz. Do podstawowego porozumiewania sie wystarcza 3-6 tys. Czlowiek
wyedukowany zna ok 60-80 tys.Co do ilosci slow uzywanych w jezykach to
wydaje mi sie odwrotnie - to wlasnie w j.polskim w potocznym uzyciu
(przynajmniej w stosunku do j. angielskiego) jest o wiele wiecej slow.

Po co zatem mam użyć 10 słów by opisać problem, jeśli mogę
użyć jednego słowa (przyznaję bez bicia, że pochodzącego z łaciny). Ale
to już NTG.



Byle ktos inny mial pojecie o co ci chodzi. Jezyk przeciez sluzy do
porozumiewania sie.

Odnosnie oprogramowania. Ostatnio kupowalem uzywany komputer (Kanada)  i w
zwiazku z tym obejrzalem ok 15 komputerow na sprzedaz. Okolo 80-90% softu
bylo nielegalnego. Przestanmy wiec gadac ze to tylko u nas tak kradna.

Karol


  [pr] Pasażer wysadzony z autobusu

|
|
| A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
| Tylko na gapę ćwoku głupi.
| Zabawne i zarazem proste w swym zamyśle: wrócisz na piechotę.
|
| Ogólnie jestem przeciwny jeżdżeniu na gapę. Biletu zdarza mi się
| nie mieć (przez zapomnienie - zostaje w domu zazwyczaj jest to
| miesięczny) jednak gdy biletu nie mam wogóle i nie mam zamiaru go
| zakupić to po prostu nie wsiadam do autobusu. Nikt Cię człowieku
| nie zmusza do jeżdżenia autobusem. Masz daleko? Ojej to Ci to
| dłużej zajmie - dramat - trzeba było pomyśleć i zaopatrzeć się w
| bilet w sobotę będąc na tyle domyślnym. Nie przewidziałeś, że
| będziesz gdzieś w niedzielę wychodził? I miałeś rację - trzeba
| było nie wychodzić i nie musiałbyś teraz okradać firmy przewozowej.
| Ważysz kilkadziesiąt kilogramów i w ten sposób zwiększasz zużycie
| paliwa znajdując się w pojeździe (siła tarcia się zwiększa,
| zużycie opon, zużywa się tapicerka, schodzi farba z rurek) To
| wszystko kosztuje, a Ty to wyłudzasz. Jesteś po prostu
| skurwysynem i w normalnym kraju zostałbyś za to powieszony moszną
| do góry.

Co za wywód:-) Widzisz, w bilet można się zaopatrzyć u kierowcy
i jego obowiązkiem jest mi go sprzedać, a nie czepiać się, że mam 10 .
(Dotyczy KM Swarzedz na przykład). A tak w ogóle nawet gdyby takiej
sprzedaży nie prowadził (MPK Poznań), to obowiązkiem
przewoźnika jest zapewnienie możliwości uregulowania opłaty w każdy dzień,
a nie tylko w dni robocze. Jeśli biletu nie mogę kupić, a skorzystać z autobusu
muszę, to już strata przewoźnika. Kiedyś kupiłem sobie 10 biletów jednorazowych
na zapas, ale rzadko ich używałem, bo z reguły mam sieciówkę. Gdy raz przyszła
podwyżka w komunikacji swarzędzkiej, to nie mogłem ani dokupić biletów
uzupełniających, ani ich wymienic. W ten sposób przewoźnicy też często oszukują,

Jeżeli ciągle ględzimy o tym, że pasażer ma być uczciwy, to przewoźnik także.
Nie dam się jednostronnie rżnąć w dupę i zawszę, gdy będę oszukiwany, podejmę
stosowne kroki odwetowe.


  [pr] Pasażer wysadzony z autobusu

Co za wywód:-) Widzisz, w bilet można się zaopatrzyć u kierowcy
i jego obowiązkiem jest mi go sprzedać, a nie czepiać się, że mam 10 .
(Dotyczy KM Swarzedz na przykład). A tak w ogóle nawet gdyby takiej
sprzedaży nie prowadził (MPK Poznań), to obowiązkiem
przewoźnika jest zapewnienie możliwości uregulowania opłaty w każdy dzień,



Przewoźnik nic nie musi. To jego dobra wola. Oczywiście
samobójstwem dla firmy jest brak możliwości zakupu biletu, ale
bez przesady. Oni nie muszą...
a nie tylko w dni robocze. Jeśli biletu nie mogę kupić, a skorzystać z autobusu
muszę, to już strata przewoźnika.



Autobus to nie pochód pierwszomajowy. Uwierz mi - nie musisz.
Nikt Ci za plecami nie stoi z giwerą... A jak jest inaczej to
radzę Ci w wolnej chwili skoczyć na policję. Naprawdę wymuszenia
są karalne. KM Swarzędz ostro dupnie...

Kiedyś kupiłem sobie 10 biletów jednorazowych
na zapas, ale rzadko ich używałem, bo z reguły mam sieciówkę. Gdy raz przyszła
podwyżka w komunikacji swarzędzkiej, to nie mogłem ani dokupić biletów
uzupełniających, ani ich wymienic. W ten sposób przewoźnicy też często oszukują,



A ja bym powiedział, że się wykolegowałeś. Wystarczyło rozdać po
rodzinie przed końcem ważności.

Jeżeli ciągle ględzimy o tym, że pasażer ma być uczciwy, to przewoźnik także.
Nie dam się jednostronnie rżnąć w dupę i zawszę, gdy będę oszukiwany, podejmę
stosowne kroki odwetowe.



Przewoznik nie ma moszny. Ma ją Prezes zarządu ;). Podejmuj kroki
odwetowe, ale nie okradaj. Są lepsze sposoby. Bezpieczniejsze dla
Ciebie i bardziej dotkliwe dla przewoźnika niż strata złotówki.
Poza tym Twój sposób odwetu  zrzuca Cie na banicję i wątpię żeby
ktoś (poza smarkami w wieku do 12 lat) uznał Cię za bohatera...

--
Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]///(my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl)
Dowód osobisty z danymi dziecka jest dokumentem potwierdzającym jego
uprawnienie do ulgi 100%, niemniej należy jeszcze posiadać bilet z tą ulgą.
(C) Pan Inspektor Aleksander Kwaśniak



--
Słaba strona transportu publicznego w Olsztynie organizowanego
przez MPK w Olsztynie:
"narażenie pasażera na uciążliwe towarzystwo innych pasażerów"


  Czy kupiłbyś/kupiłabyś jeszcze raz Octavię?
czesc, ad vocem do postu leszekwm:

Mysle, ze Leszek trafil w sedno: OCTAVIA II jest za droga

Mimo, ze jestem wielkim milosnikiem (i niestety nie posiadaczem OII to jesliby nagle zjawil sie Sw.Mikolaj z workiem pieniedzy i powiedzial: masz tu 60 - 70 kawalkow do wydania na auto.... to nie wiem czy wybor padlby na O II, mimo ze ten samochod tak bardzo mi sie podoba. Wynika to z faktu, ze podobaja mi sie takze inne auta, moze troche mniej, ale z drugiej strony jesli lepsza jest relacja (calkowicie subiektywna) cena - produkt, to czemu mialaby byc "na sile" O II.... Za 60.000 moze byc juz sporo fajnych aut, np. Mitsu Lancer, Honda Civic, Ford Focus, za 6 kawalkow wiecej Kia Sportage z bodajze 7 letnia gwarancja, itd....

Szkoda ze O II jest taka droga

Ja akurat jestem na etapie sprzedawania mieszkania. Przypuszczalnie jak dobrze pojdzie to zakupie w koncu lepszy (? - albo chociaz nowszy pojazd od tego, ktorym w tej chwili jezdze. Bardzo mnie kusi O II 1.8 TSI, ale.... znowu ta cena.... za tyle pieniedzy jest wiele innych aut. Zastanawiam sie tez nad uzywana O II, ale haha znowu cena np. jak popatrzycie na allegro - to O II jest z reguly 10 - 15 % drozsza od VW Golfa (ktory ma czesto lepsze wyposazenie zeby bylo zabawniej).... Golf mi sie nie podoba, ale z drugiej strony jesli za mniejsze pieniadze mam dostac wiecej, to dlaczego nie?

I konczac ten wywod, zacytuje wypowiedz Leszka, pod ktora sie podpisuje dwoma rekami, mianowicie:
"sądzę że jeżeli ceny octavii bedą dalej tak wysokie to sporo osób , nawet z naszego forum ,które mają teraz O2 bedą zmieniać je na inne marki (...)"

Dlatego jesli ktokolwiek to czyta, kto ma wplyw na polityke cenowa Skody Auto Polska - OBNIZCIE CENY !!!! i nie na zasadzie - sie potarguje sie obnizy - nie kazdy sie umie lub lubi targowac, wiec pojdzie najpierw tam gdzie cena od razu jest nizsza.... czyli do konkurencji. Ja gdybym nie czytal naszego swietnego forum za Chiny ludowe bym nie wiedzial, ze np. mozna zbic cene o 10.000 zl !!!! (jak ktos pisal kupujacy w czerwcu). Moj kolega po tej informacji zbil cene o 12.000 Ale tak by nawet nie zaczynal tematu ze sprzedawca bo skad niby mial wiedziec, ze tego typu obnizki sa mozliwe?

Sorry, ze tak dlugo, nie wiem czy to nie OT, jesli tak to mozna skasowac.

Pozdrawiam serdecznie Milosnikow O II, byc moze w przeciagu roku dolacze "fizycznie" do grona Ujeżdżaczy, a być moze nie

ps. wlasnie przeczytalem dane z firmy Samar odnosnie sprzedazy nowych aut w styczniu 2008, no i Skoda spadla na 3cie miejsce (za Toyota i Oplem, a za plecami 4ty goni Fiat). Oczywiscie pewnie to efekt styczniowych obnizek cen rocznika 2007, ale znowu swiadczy glownie o jednym - ze SKODA JEST ZA DROGA

  [Newsy] Wiadomości o nowych połączeniach
LOT rozpoczął sprzedaż biletów z Rzeszowa do Nowego Jorku. - Zainteresowanie jest ogromne - słyszymy w biurach przewoźnika.
Pierwszy samolot boeing 767 wyleci z podrzeszowskiego lotniska w niedzielę, 3 czerwca, o godz. 16.55. Na nowojorskim lotnisku Johna F. Kennedy'ego wyląduje o godz. 20.55. Bilety można już rezerwować także na 7 czerwca (czwartek). Wylot z Jasionki zaplanowano na godz. 17.10, a przylot na podnowojorskie lotnisko Newark o godz. 20.55.

Już wiadomo, że samoloty na trasie Rzeszów - Nowy Jork będą latały dwa razy w tygodniu: w czwartek i niedzielę. Najtańszy bilet kosztuje 2623 i ta cena będzie obowiązywała przynajmniej do 22 czerwca i dotyczy rejsów na lotnisko Newark. Na lotnisko Johna F. Keneddy'ego cena biletu wynosi 2954 . - Bilety weekendowe z reguły są droższe. Po 22 czerwca bilety zdrożeją, ale niewykluczone, że wprowadzimy dodatkowe promocje - usłyszeliśmy w biurze LOT w Rzeszowie.

Zainteresowanie bezpośrednimi lotami z Rzeszowa do Nowego Jorku jest ogromne. Boeingi 767, które będą kursować na tej trasie na pokład mogą zabrać 236 pasażerów. - Ludzie od dłuższego czasu przygotowywali się na bezpośrednie połączenia transatlantyckie. Mamy już sporo rezerwacji, ale połowa miejsc w samolotach nie została jeszcze obłożona. To dopiero początek, ale sądzę, że z wypełnieniem miejsc nie będzie żadnych problemów - powiedziała nam pracownica biura LOT.

Władze Portu Lotniczego w Jasionce wciąż negocjują z tanimi przewoźnikami kolejne połączenia. Od 24 stycznia Ryanair uruchamia loty do Dublina. W tym roku być może ruszą jeszcze połączenia z Rzymem, Barceloną, Liverpoolem lub Paryżem.

gazeta.pl



hm 2954 ... i jeszcze zdrozeja czyli bedzie z 3300 leko , jeszcze jak jakas babcia se kupci bilet drukowany ( a nie elektroniczny ) to bedzie około 3500 :X duzo ...

ja leciałem rok temu rze-waw-ny w obie strony okolo 2500 a moja babcia dała 3300 :/ tyko ze ja kupiłem 2 tygodnie prze wylotem.

ale cena hmm mysle ze max 3000-3300 powinna byc , bo w sezonie za 2500 mozna poleciec ba czy klm , Lufthansa . oczywiscie z przesiadka
tu mamy jedynie ten luxus ze bez
no nic tyko sie cieszyc ze to juz pewne ...

dozobaczenia 3ciego czerwca na Lotnisku szydera bedzie ~~

  przedsprzedaz
Z peselami to jedyn wielki pic, listy sa pisane z metra czyli nawet jak dane są właściwe to niewiadomo kto i kaj siedzi bo na listach nie ma nr biletu, nr pesel można odczytywać z metki w batkach a pani co to pisze blajym mo taki charakter pisma że nie odczyto ja żodyn grafolog. Poza tym to wszystko razym jest niezgodne z ustawą która każe identyfikować przy wejściu a nie przy kupnie, każd identyfikowac pesel z nr biletu.

Jo popierom podwyżka bo licza że bez to pozbydymy się szybcij tych dlugow ale jak płaca 25,- za szpil to wymagom. Wymagom ino kultury i organmizacji, porządku i jasnych reguł.
Nie dziwia się dziś ze nom chcieli za burdel w finansach odebrać licencja, jak nasz klub nie potrafi zorgamizować najprostszej rzeczy, czyli sprzedaży biletów na impreza. A bez tego nie bydzie żodnyj imprezy. Bieltów nie umiecie sprzedać, cennika nie umiecie ustalić odpowiednio wczesniej, namawiocoie wszystkich do karnetow a nie potraficie zorganizować 1000 karnetów na czas, w dodatku ciulneliście sie z cennikiem i teraz cza dycha dopłacać i czekać 3 tydnie na karnet +3h w raji żeby go odebrać. Wy chcecie 10 tys karnetów sprzedować Jak? chyba jak je w chinach wydrukujecie. JEDYN WIELKI BURDEL.

Bioły, tyn klub to nie szwalnia nad Jangcy, że krziwe ściegi i rozmary XXL na 157cm są normą, bo i tak wszystko robi skośny za 1,- ziela a jutro go nie bydzie, bo miliard stoi w kolyjce na jego miejsce. To jest klub w ktorym my bydymy dziś i jutro, my chcymy jedengeo: PORZĄDNEJ ORGANIZACJI. Tyś jest oderwany od rzeczywistości bo ciulają cie te Ziyntki i prezeski wiela wlezie. Burdel mosz w firmie jak się patrzy. Na atrakcyjne mecze bydymy pałcić atrakcyjne ceny przy atrakcyjnym bałaganie

A teraz już ino Zagłymbie gołymbie, sosnowieckie ....
do tematu wróca po szpilu

  przedsprzedaz
Z peselami to jedyn wielki pic, listy sa pisane z metra czyli nawet jak dane są właściwe to niewiadomo kto i kaj siedzi bo na listach nie ma nr biletu, nr pesel można odczytywać z metki w batkach a pani co to pisze blajym mo taki charakter pisma że nie odczyto ja żodyn grafolog. Poza tym to wszystko razym jest niezgodne z ustawą która każe identyfikować przy wejściu a nie przy kupnie, każd identyfikowac pesel z nr biletu.

Jo popierom podwyżka bo licza że bez to pozbydymy się szybcij tych dlugow ale jak płaca 25,- za szpil to wymagom. Wymagom ino kultury i organmizacji, porządku i jasnych reguł.
Nie dziwia się dziś ze nom chcieli za burdel w finansach odebrać licencja, jak nasz klub nie potrafi zorgamizować najprostszej rzeczy, czyli sprzedaży biletów na impreza. A bez tego nie bydzie żodnyj imprezy. Bieltów nie umiecie sprzedać, cennika nie umiecie ustalić odpowiednio wczesniej, namawiocoie wszystkich do karnetow a nie potraficie zorganizować 1000 karnetów na czas, w dodatku ciulneliście sie z cennikiem i teraz cza dycha dopłacać i czekać 3 tydnie na karnet +3h w raji żeby go odebrać. Wy chcecie 10 tys karnetów sprzedować Jak? chyba jak je w chinach wydrukujecie. JEDYN WIELKI BURDEL.

Bioły, tyn klub to nie szwalnia nad Jangcy, że krziwe ściegi i rozmary XXL na 157cm są normą, bo i tak wszystko robi skośny za 1,- ziela a jutro go nie bydzie, bo miliard stoi w kolyjce na jego miejsce. To jest klub w ktorym my bydymy dziś i jutro, my chcymy jedengeo: PORZĄDNEJ ORGANIZACJI. Tyś jest oderwany od rzeczywistości bo ciulają cie te Ziyntki i prezeski wiela wlezie. Burdel mosz w firmie jak się patrzy. Na atrakcyjne mecze bydymy pałcić atrakcyjne ceny przy atrakcyjnym bałaganie
A teraz już ino Zagłymbie gołymbie, sosnowieckie ....
do tematu wróca po szpilu



Musza przyznać gerhatowi 100% racji w tej i poprzedniej wypowiedzi.

Ale jak już jestem przy "głosie" (a może klawiaturze) chciołbych zwrócić uwaga na tako niywielko rzecz: przy odbiorze karnetów za 145 , gościu niy wydowoł żodnych potwierdzeń wpłaty dodatkowych 135 zl, jedynie należało wpisać imię i nazwisko, podpis i po temacie. Pozostoł mi tylko dowód wpłaty na 10 . Mnie nie zależy na tym świstku papieru, ale jeżeli w taki sam sposób załatwia się licencję dla Klubu, to ja dziękuję i mam w dupie taki Zarząd.

  Baranek Krystyna dr
przykładowe pytania:
1. Wylosowano 148 małzeństw i zapytano o czas trwania związku małżeńskiego:
xi mi mi`
[o-8) 10 4
[8-16) 50 12
[16-24) 45 20
[24-32) 31 28
[32-40) 12 36
suma 148

a. Jakiego czasu trwania związku nie przekroczyło 75% małżeństw?
b. Ile lat trwał typowy związek małżeński?
c. Czy rozkład czasu trwania małżeństwa jest symetryczny? (oblicz i skomentuj odpowiedni miernik)

2.W próbie losowej 5 spółek notowanych na GPW uzyskało następujące dane o stopie dywidendy (Yi w %)
oraz wartości wskaźnika cena/zysk.
Yi 0,7 1,0 1,5 2,0 2,8 suma: 8,0
Xi 10,0 13,0 18,0 13,0 21,0 suma: 75,0
Suma Yi2 15,58
suma xi2 12,03
suma xiyi 131,8
a. Czy na podst. wyników uzyskanych w próbie można stwierdzić że wraz ze wzrostem wartości mnożnika cena/zysk wartość stopy dywidendy ...?
b. Jaka część zróżnicowania stopy dywidendy nie jest wyjaśniana?

3. Dany jest zbiór wartości C (xy=0,34 sx=3,12 sy=0,14) Oblicz i zinterpretuj współczynnik korelacji jeżeli xi to kapitał obrotowy w mln a yi to rentowność sprzedaży 34 spółek kapitałowych.

Test wyboru:
4. Rozkład asymetrii:
a. nie ma więcej niż jedną modalną
b. ma nierówną liczbę wartości po obu stronach mediany
c. modalne w tym rozkładzie są równe medianie i śr. arytm.
d. śr. harmoniczna = medianie

5. Jeżeli 25% kosztów w Polsce poświęca na czynny wypoczynek nie więcej niż 2h tygodniowo, to wiesz, że czas ten reprezentuje
a. medianę
b. modalną
c. kwartyl trzeci
d. regułę trzech sigm
e. kwartyl pierwszy
f. rozstęp

6. Która z wymienionych miar nie jest miarą zmienności
a. wariancja
b. wskaźnik asymetrii
c. kurtoza
d. kwartyl 2
e. rozstęp
f. odchylenie ćwiartkowe

7. Modalna jest wartością cechy, które
a. znajdują się na miejscu 0,5 (n+1)
b. jest wartością typową dla danego zbioru wartości
c. należy do miar położenia
d. dziei szereg wartości xi na połowę

Pytania prawda-fałsz:
8. Współczynnik zmienności losowej jest miarą mianowaną?
9. Szereg dynamiczny może mieć liniową tendencję rozwojową?
10. Analiza cechy jakościowej sprowadza się do badania struktury suma odchyleń od wartości środkowej czasami = 0?
11. Szereg szczegółowy prosty ma równe przedziały klasowe?

  zmniejsz sie ilość dilerów !!!
Fiat, który mówi
Ciekawie zaczyna się nowy rok w motoryzacji. Do walki szykuje się Fiat z Toyotą. W rankingu sprzedaży za rok 2005 Toyota sprzedała 1664 samochodów więcej i Włosi gotowi są do rewanżu.
W lutym ukaże się w sprzedaży nowe Grande Punto, czyli jakby małe Maserati, bo tak trochę wygląda. Włochom udało się znowu to, co udaje się zazwyczaj, wyprodukowali ładny samochodzik tyle, że nie ma pewności, jak będzie z jego jakością. Pierwszym samochodem włoskim, który się nie psuje jest Panda (wyprodukowano już w Tychach pół miliona sztuk) i są szanse, że takie samo będzie nowe Punto. Fiat, który się nie psuje jest mniej więcej takim samym wydarzeniem jak koń, który mówi, więc na Punto wręcz wszyscy czekają z dużą nadzieją.
Włosi robią coraz lepsze samochody, tylko od razu psują je ceną. Tak było z Fiatem Stilo i tak jest teraz z Alfą Romeo 159, pięknym samochodem, który w Niemczech kosztuje w przeliczeniu od 90 tys. , a u nas w najtańszej wersji 118 tys. . Włochom się pomyliło, kto więcej zarabia.
Nowe Punto też miało kosztować powyżej 40 tys. , tyle że szczęśliwie się zbiegło, iż dyrektorem handlowym Fiata w Polsce został Wojciech Halarewicz, który się postawił i oświadczył, że musi kosztować taniej. Halarewicz pracował w Indiach, nawet tam udawało mu się sprzedawać Fiaty, więc jego zdanie ma wagę.
Ostatecznie Punto kosztuje 38 800 z dobrym wyposażeniem w standardzie. Nowy Yaris, którego do walki wystawia Toyota kosztuje 37 900 z podobnym wyposażeniem, tyle że bez centralnego zamka i będzie ciekawe, kto co kupi. Yaris trochę się opatrzył, Punto jest faktycznie bardzo ładne. Polska premiera Punto odbędzie się w dniach 10-11 stycznia w Zakopanem w luksusowym hotelu Belvedere. W Zakopanem zamknięto kolejkę na Gubałówkę, aby narciarze przypadkiem nie mieli gdzie jeździć, ale samochody jak na razie są tu jeszcze wpuszczane.
Fiat specjalizuje się w małych samochodach i bardzo dobrze, za rok wyjedzie z Tych nowy Fiat 500. Stało się regułą, że najlepsze samochody Fiata produkowane są w Polsce, polski robotnik lubi swoją robotę i dokładniej przykręca śrubki.
Rok minął marnie. Sprzedano zaledwie ok. 240 tys. nowych samochodów, czyli prawie trzy razy mniej niż przed paru laty. Na rynku wygląda tak, jakby czas się zatrzymał i nic nie idzie do przodu, co nie jest prawdą. Jeżeli wszakże rząd nie wprowadzi ograniczeń w imporcie używanych samochodów, to dziura na rynku będzie jeszcze większa.

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz www.motofakty.pl

  Czy jesteś zadowolony ze swojej Primery ?
Mam swoją P10 od 2 miesięcy, choć ujeżdżam dopiero od 1,5.
Sprowadzona z Niemiec, ale nie mam pewności czy licznik nie był cofany (choć nawet gdyby, to mnie to jakoś nie przeraża przy tym aucie).
Na początku miałem problem z ładowaniem (walnięty był regulator napięcia i uszkodził się przez to akumulator) i stanęłem w polu.
Poza tym stałe elementy, cieknące podszybie po stronie pasażera, only 4-gear nawiewu dmuchawy, poprzepalane żaróweczki podświetlenia włączników na środkowej konsoli...

Do zrobienia są progi na styku z tylnymi nadkolami i miejsca pod klamkami i przebity reflektor przeciwmgielny.
Swoją drogą poprzedni właściciel musiał wozić chyba same kobiety, bo miejsca pod klamkami są strasznie wydrapane
Strasznie jest wyślizgana góra kierownicy, może ktoś mi powie czy tez ma taki stan kółka przy ok. 150kkm

Silniczek jak złoto, zagazowałem go instalacją Elpigazu VoilaPlus (po 1.500 km kazałem przydusić mieszankę oraz zwiększyć nakładanie się faz). Zrobiłem na razie 4 tys, w tym 2,5 tys. na gazie. Spalanie 9-10 l gazu w trybie mieszanym (100 km miasta, 200 km trasy przy 120km/h).
Prowadzi się pewnie, układ kierowniczy i hamulcowy jest wprost rewelacyjny Puszczam kierownicę i ze 120->0 nie ma prawa zmienić toru jazdy. Jak na wspomaganie, nie mogę powiedzieć, żeby można było jednym paluszkiem kręcić, choć może to kwestia przesmarowania.
Wysoki komfort podróżowania, wygodne siedzenia, brak wkurzająco-trzeszczących plastików...
Szkoda że w fotelu kierowcy nie ma regulacji lędźwi...

I wcale się nie dziwię, że użytkownicy kochają swoje samochody...
Choć mi się zdarzył wypadek, że poprzednie auto przyłożyło mi po głowie maską silnika (6 szwów) w dniu jego sprzedaży... Chyba za to, że oddałem swoje serce właśnie Primerze.
I kto powie że auta nie mają duszy..

  Zna ktoś tego Pana i jego Scenici?
Jeżdżę 307 kombi 1.6 benzyna już rok czasu i jestem bardzo zadowolony. Autko kupiłem od pierwszego Polskiego właściciela, z pewnym przebiegiem. Zawieszenie jest właśnie bardzo fajne, tak wypośrodkowane, myślałem, że będzie miększe, ale jak się okazało ładnie się prowadzi. Serwis ogólnie nie jest drogi (polecam BestCar na Zemborzyckiej) - psuje się jak każde - mi np. ostatnio padła pompa wspomagania, ale to nie jakaś reguła.Jeśli chodzi o spalanie to fakt, że poniżej 10 po mieście zszedłem tylko raz i to do jakiegoś 9.8, a tak to 11-12 przy dynamicznej jeździe. A jeśli chodzi o dynamikę to naprawdę nieźle się to toczy. Gazu nie polecają do tego silnika. Warto poszukać 2.0 wtedy osiągi sporo lepsze, a spalanie na podobnym poziomie. Jeśli chodzi o diesle to zależy ile jeździsz - jeśli powyżej 25kkm rocznie to może i warto, ale jak mniej to duże ryzyko. Eksploatacja jest dość droga no i HDi są wrażliwe na paliwo. Reasumując mogę śmiało polecić 307, naprawdę fajne autko. No i warto brać SW - poziom wyposażenia naprawdę bardzo wysoki - panorama

Co robiłem w moim autku - rozrząd 600 PLN, oleje, filtry itp 300, wydech końcowy i środkowy BOSAL 500 . Zawieszenie jak nowe mimo 125 tyś na liczniku.

PS. Teraz sporo jeżdżę Meganką z 2001 (moje 307 - 2004) to różnica w jakości wykończenia niesamowita.

Poczytaj sobie trochę o 307-kach na http://www.peugeot-klub.pl/news.php

Tu masz też artykuł - http://www.auto-swiat.pl/...y-,22179,1.html

No i uważaj na poduszki silnika, lubią się zużywać.

Jak chcesz to mój może być do sprzedaży, z dobrym rabatem . Jak będę w okolicy to podjadę do tych komisów i obejrzę.

  Jakie auta używane Polacy sprowadzają najchętniej?
W 2007 roku poza autoryzowaną siecią sprzedaży samochodów, czyli w prywatnym imporcie, Polacy sprowadzili 994 tys. 564 używane auta, o 21,8 proc. więcej niż w roku 2006 - podał w środę instytut Samar.

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, czyli od 1 maja 2004 r., sprowadzono do naszego kraju 3 mln 494 tys. 3 używane samochody. Zdaniem ekspertów Samaru, wynik ten jest ewenementem na skalę europejską.

W ubiegłym roku samochody eksploatowane dłużej niż 10 lat stanowiły niemal 50 proc. (489 tys. 454 sztuki) liczby sprowadzonych aut.

Jak wynika z badań Samaru, średni wiek auta sprowadzonego w 2007 roku wyniósł 10 lat. Szacowana średnia deklarowana wartość sprowadzonego pojazdu wynosiła 5 tys. 935 . Całkowity dochód budżetu z tytułu zapłaconego podatku akcyzowego to 1 mld 36 mln 972 tys. 449 .

Wśród sprowadzanych marek pierwsze miejsce, tak jak od wielu lat, zajął Volkswagen. Polacy sprowadzili w ub.r. ponad 204,4 tys. aut tej marki, o 13,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Średni okres eksploatacji sprowadzanego Volkswagena to 12 lat.

Drugą pozycję zajął Opel z wynikiem 152 tys. aut. W porównaniu do roku 2006, poziom importu tej marki wzrósł o 7,6 proc. Średni okres eksploatacji sprowadzanych opli jest z reguły o rok krótszy w porównaniu do VW.

Trzecia pozycja należy do Forda; sprowadzono 95,1 tys. aut tej marki, o 11,1 proc. więcej niż w roku poprzednim. Średni okres eksploatacji zbliżony jest do sprowadzanych opli.

Dalsze miejsca w kolejności zajęły: Renault - 74.084 sprowadzone auta (wzrost o 39 proc.), Audi - nieco ponad 73,5 tys. (wzrost o 21,5 proc.), Mercedes - 43,8 tys. (wzrost o 41,8 proc.), BMW - 37,9 tys. (17,7-proc. wzrost).

Wśród aut sprowadzonych w prywatnym imporcie do Polski znalazło się też m.in. 20 aut Ferrari (w tym 4 z rocznika 2007 i 4 z rocznika 2006), 7 Lamborghini (w tym 4 z rocznika 2007), 10 Aston Martin (w tym 7 z rocznika 2007), 18 Masserati (w tym 3 z rocznika 2007), 21 pojazdów Bentley (w tym 10 z rocznika 2007 i 6 z rocznika 2006), jedno auto Bugatti Veyron, 6 Rolls Royce oraz jeden Lotus. Ponadto sprowadzono 8 Wołg, 11 Triumph'ów, jednego Morgan'a oraz jedną AC Cobrę.

PAP

  Sklep komputerowy - czy dobry pomysł?
To było bardzo dobre wyjaśnienie
Przede wszystkim wysoki profesjonalizm i można wyżyć nawet bez punktu
sprzedaży.
żebym miał sklep doszły by raty i roboty by było dwa razy tyle
ale nie można mieć wszystkiego, NIE MASZ PUNKTU NIE MASZ RAT
kiedyś nie robiłem kompa jak nie zarobiłem na nim 200-600
teraz niestety nawet za 70-100 trzeba robić niestety
no i serwisy
odpukać nic się nie dzieje a trochę tego poszło
pozdrawiam
...w oczekiwaniu lepszych czasów

sklep komputerowy - jest ok
ale...
marże na towarze od 3 do 10 % (dolny śląsk)

klienci biegaja po całym miescie aby kupic o 3 taniej np. kość
pamięci -
nie wazne ze na bilety autobusowe wydadza 6 wazne ze ram dostali taniej

od samego poczatku nie oszukuj - choć znam takich co towar z giełdy
wciskaja
i jest ok - wg mnie lepszy zadowolony klient niz zadowolony sprzedawca -
ale
nie przesadzaj jak klient uwaza ze coś moze kupic taniej to sie nie
upieraj
aby tylko klienta złapać

klienci raczej nie sa wierni jednemu sklepowi - choc na 100% beda tacy co
beda wracac wielokrotnie
ja np. na stawilem sie na klienta bogatego - który wymaga i dostaje to co
chce

jak ktos przychodzi z wycena kompa od komkurencji i widze po cenie ze to
jakis zintegrowany ecs z wlutowanym procesorem - na na abita czy epoxa na
nforce sie raczej nie skusi bo cena wzrosnie 2 razy - staram sie mu jednak
wytlumaczyc jaki bład popełnia - ze to dobre do biura a nie do domu -
klient
prawie zawsze twierdzi ze on to bedzie sobie pisał coś w wordzie i
programy
edukacyjne dla dzieci puszczał , no i czasami gry - nie wmówisz mu ze nie
ma
racji - taki naród :),

aha i naród jeszcze uwielbia zbierac ulotki o cenach (tzw. odkurzacze) -
jedni uwazaja ze potrzeba takie cos dla klienta robic inni nie robia wcale
bo maja gadane i potrafia klienta ustawic jak trzeba zeby kupił akurat to
co
maja na stanie :) - ja uwazam ze ulotki miec trzeba ale nie na wierzchu bo
w
dobrym punkcie to co dziennie ryza papieru idzie a nie koniecznie sie
zwraca
:) po za tym ceny zmianiaja sie właściewie codziennie i robienie cennika
miaja sie z celem - ja postepuje tak ze siadamy ustalamy co ma byc - potem
juz na www robimy zamówienie (tniemy gdzie sie da) ustalamy cene - jak
klient sie godzi zamówienie jest na jutro i klient dostaje kompa do domu
:)

zakupy robisz przez interenet i telefon - hurtownia sama przysyla za nie
wielka oplłata (ja płace 8 za dostawe) serwisy raz w miesiacu z reguły
osobiscie trzeba zawiesc bo tak jest łatwiej

zarobisz na usługach typu: kafejka w sklepie (ale trzeba z 10 tys na kompy
wydac), naprawy - byleś był fachowiec i wszystko z pod twojej reki
wychodziło sprawne lub poprawnie zdiagnozowane,

niestety bez ludzi nie bedziesz mógł jednak zpijac smietanki czyli np.
budowa sieci itp.- wiecej do zrobienia ale za to kasa poprawna -  1 siec w
miesiacu powinna ci zapewnic ZUS i US

w czasie wolnym bez klienta w sklepie - dlubiesz jakies www i oferujesz
swoj
serwer od interentu dla chetnych na e-poczte i włąsna strone www (aby sie
internet i telefon sam utrzymywał).

to tyle jesli chodzi o mozliwosci co w sklepie

jesli w moim 40 tys miescie jest chyba 6 sklepów z kompami i okolo 200
ludzi
którzy nie maja sklepów a swiadcza usługi dla firm i da sie jakos wyzyc -
choc nie ukrywam ze z trudem - to mysle ze i tobie moze sie powieść - sam
miałem sklep - ale niestety nie dałem rady - sklep zamkłęm ale klienci
którzy uważaja mnie za fachowca nie odeszli wrecz przeciwnie - naganiaja
jeszcze swoich znajomych itd. to najlepsza reklama

no i tyle moich doswiadczeń - sory ze na grupie tak przydługawo ale moze
ktos jeszcze skomentuje :)




  Jaki AP do systemu gastronomicznego

Tanio:
Wyrzuć dużą antenę i wkręć tego patyka, co stanardowo jest w pudełku. Ustaw
AP w dobrym, odsłonionym miejscu. Zapewnij stabilne zasilanie z UPS.

Dobrze:
Całość niech zainstaluje jakaś specjalizowana firma. Przemyśli wszystko,
wyrzuci badziewne d-linki i wstawi coś lepszego.
Np 3,14xoko ja bym wziął z 700-1000 za robotę i myślenie oraz drugie tyle
za sprzęt. Oczywiście zaraz jakiś pryszczers zaoferuje 10% tej ceny. Pffff.
Jak jesteś z południa lubuskiego, to daj adres. :-)



Witam!
No niestety jestem z Pomorza... Co do wyspecjalizowanych firm to
niestety mam kiepskie doświadczenia, z reguły i tak się kończyło na
własnych pomysłach i działaniu metodą prób i błędów (gdy raz poszedłem
do lokalnej firmy sieciowej i wyłuszczyłem im swój problem w ich
oczach ujrzałem zdumienie i bezdenną pustkę ;-)

Na początku próbowałem na antenie standardowej, ale sygnał był za
słaby, nawet gdy AP był wystawiony na parapecie - chodziłem po
ogrodzie i z plamem z ministumblerem (czy czymś w tym stylu, już
dokładnie nie pamiętam jaki to był program) i z laptopem - sygnał był
jednoznacznie za słaby (-70; -80). Zadzwoniłem więc to cebyerbajata,
którego produkty były chwalone na grupach i poprosiłem ich o radę.
Stad taka silna antena.
Niestety sygnał dalej jest kiepski, mimo, że tak jak piszecie
teoretycznie powinien być za silny, lub nawej jeśli w pobliżu za silny
i przesterowany, to dalej ok i stabilny, a nie jest, ani w pobliżu,
ani dalej.
Nie wiem, z czego wynikają moje problemy, czy za dużo skrętki, za
długi kabel do anteny, kiepski AP, zakłócenia od sprzętu kuchennego?
Powinno działać, a nie działa.

Co do wyrzucania D-Linka i wstawienia czegoś lepszego - właśnie o tym
jest mój post - co lepszego?

Mikołaj - generalnie ruch faktycznie jest spory, ale restauracja
mieści się na wsi i jak dotychczas nie zaobserwowałem żadnych prób
hakreskich. Raczej takich "ziomali" tutaj nie ma ;-) A w razie czego
zawsze mogę wejść do budynku i wstukać zamówienie na POSie
stacjonarnym, więc nie jest to aż tak newralgiczny punkt całego
systemu. Poza tym bieganie bez majtek w ciemnym parku.... To może być
nawet ciekawe ;-)

W tej chwili sieć wygląda tak:
FritzBox 7140 (Router, AP, modem DSL) i do niego podłączony komputer
Administracyjny i poprzez Switch Asusa reszta sieci. Poprzez WiFi
podłączony jest prywatny laptop i plam, na którym się wstukuje
zamówienia wewnątrz restauracji (pracuje stabilnie) (WPA -TKIP, kanał
6, nazwa sieci fritz).
Do Switcha podłączony jest komputer POS (do sprzedaży), drukarki
bonowe, AP D-Link (z dużą anteną) - teraz się rozsypał, więc szukamy
nowego AP.
Ap D-Linka był konfigurowany różnie, raz jaki repeater, raz jako
oddzielna sieć WiFi z inną nazwą i innym kanałem. Zawsze sieć na
zewnątrz była niestabilna (słaby zasięg w efekcie czego palm się
wysypywał kilkanaście razy dziennie). W tej chwili na palmie jest
nowszy system gastro, który jest stabilniejszy, także na pewno będzie
lepiej, ale jak już mam zmieniać AP to chcę na coś, co będzie
faktycznie lepsze.
Antena jest dookólna, także na 500 m to raczej nie poleci, mi
wystarczy w promieniu 80m, choć faktycznie najmniejsza odległość to ok
2 m, więc może być za mocno.

Jakieś pomysły co kupć i jak wyjść z tego impasu?
Nieustannie pozdrawiam i czekam na sugestie.

Dmoch


  [IC] Z PKP Intercity na Mundial
http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=1006

10 lutego 2006

Z PKP Intercity na Mundial  
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Niemczech są dla polskich kibiców unikalną
możliwością do zobaczenia rozgrywek na tak wysokim poziomie, tak blisko
naszego kraju. Szczególną atrakcją są występy reprezentacji Polski w fazie
gier grupowych.
Na mecze reprezentacji Polski:
Polska - Ekwador 9 czerwca w Gelsenkirchen,
Polska - Niemcy 14 czerwca w Dortmundzie,
Polska - Kostaryka 20 czerwca w Hannoverze,

PKP Intercity przygotowuje specjalne pociągi bezpośrednie, zabierające
pasażerów - w zależności od ilości otrzymanych zgłoszeń - ze stacji w:
Warszawie, Kutnie, Koninie i Poznaniu,
Krakowie, Katowicach, Opolu, Wrocławiu i Lesznie,
Gdańsku lub Gdyni i Bydgoszczy.

Rozkład jazdy zapewni dojazd w ciągu dnia, zaś powrót w nocy w odpowiednim
czasie po zakończeniu meczu. Szczegółowe informacje na jego temat podamy już
wkrótce.

Pociąg jest najlepszym środkiem transportu na Mistrzostwa Świata, gdyż
zapewnia:
komfortową podróż - więcej miejsca niż w autobusie, możliwość rezerwacji
miejsca leżącego lub sypialnego;
najpewniejszy i najszybszy dojazd - z dworców, na które przyjeżdża pociąg
organizowany jest transport o bardzo wysokiej przepustowości, z reguły
szynowy. Zatem w przeciwieństwie do podróży autobusem czy samochodem osobowym
unika się ryzyka utknięcia w korku w czasie meczu, albo bycia skierowanym na
peryferyjnie położony parking i późniejszego poszukiwania pojazdu.

Dzięki dużej skali przewozów jesteśmy w stanie zaoferować bezkonkurencyjnie

400 w wagonie z miejscami do siedzenia 2 klasy (8 osób w przedziale)
- jest to cena konkurencyjna wobec przewoźników autobusowych. Nie trzeba chyba
nikogo przekonywać, że podróż pociągiem jest o wiele wygodniejsza niż podróż
innymi środkami transportu, a w szczególności autobusem.
550 w wagonie kuszetkowym z 6 miejscami w przedziale - to rozwiązanie o
najlepszym współczynniku cena/jakość ze wszystkich środków transportu: w nocy
zapewnia możliwość snu po piłkarskich emocjach, zaś w dzień - komfort
porównywalny z wagonem do siedzenia z 6 miejscami w przedziale.

Osobom pragnącym większego komfortu oferujemy wagony sypialne z przedziałami 1-
 2- i 3- osobowymi, w których każdy przedział wyposażony jest w umywalkę. Dla
większego komfortu w jednym przedziale znajdują się tylko mężczyźni lub tylko
kobiety, ale w przypadku jednoczesnego wykupienia całego przedziału &#8211; np.
przez rodzinę lub parę &#8211; odstępuje się oczywiście od tej zasady. Ceny

700 za miejsce w przedziale 3-osobowym;
950 za miejsce w przedziale 2-osobowym;
1800 za przedział jednoosobowy.

Rozkład jazdy, informacje o dacie rozpoczęcia sprzedaży oraz sieci dystrybucji
będą ogłaszane na stronie internetowej www.intercity.pl/mundial

przyp.wkl.]

źródło: strona internetowa PKP Intercity


  skutecznosc paralizatora

| A może sprawę załatwiło by zagłosowanie nogami. Jak klienci w
obawie
| przed pobiciem przestaną chodzić do owego sklepu,
Jak bedziesz chodzil do dalszego to sie jeszcze bardziej naradzisz



:-)

Niekoniecznie. Przecież nie muszę przechodzić koło tego. Oczywiście
zdaję sobie sprawę, że to nie jest raczej docelowe rozwiązanie i
trudno, by gość przed "wypadem" po bułki z mapą w ręku ustalał
optymalną trasę do piekarni na której ma najmniejszą szansę dostać
wp... . Ale z drugiej strony jak z daleka widzi i przede wszystkim
słyszy zgrupowanie "nieprzyjaciela", to może podejść do tego
taktycznie i ich zawczasu oskrzydlić niekoniecznie rzucając się w wir
walki. Albo ewentualnie dać znać z telefonu komórkowego Policji, że
taka grupa stoi. U nas nadal takie telefony przez część są postrzegane
jako donosicielstwo. Ale z drugiej strony Policja nie może reagować na
zagrożenia, o których nie wie.

Zamknie sklep na noc, a ochrona bedzie siedziala w srodku i udawala
ze jej nie interesuje.



Jak zamknie sklep, to i menele się wyniosą. Przecież nie będą pod
zamkniętym sklepem siedzieć, bo po co? Pytanie gdzie się wyniosą. Ale
jak wynika z mojego doświadczenia, to sprawę często załatwia jedna
poczciwa kamera obejmująca teren przed sklepem. To bardzo ogranicza
anonimowość sprawców i jeśli nawet nie zadziała prewencyjnie (choć z
reguły skutek jest od razu widoczny), to pozwala na ustalenie i
wyeliminowanie ze społeczeństwa sprawców, co na dłuższym etapie
doprowadzi do podobnego skutku. Z drugiej strony ceny systemów
monitoringu tak spadły, ze naprawdę za kilka tysięcy złotych można już
zrobić piękny system.

Nie probujesz znow odwrocic kota ogonem ? W calym kraju zlikwidowac
sprzedaz alkoholu ? Albo spokojny obywatel bedzie jechal
10km zeby flaszke kupic ?



Ależ wcale nie w całym kraju. W mieście w którym mieszkam jest pewnie
kilkaset sklepów gdzie się sprzedaje alkohol i zaledwie kilka, pod
którymi bardziej regularnie dochodzi do różnych incydentów. Oczywiście
nie można zagwarantować, że jak ten zamknął, to incydenty nie będą
następowały pod innym. Ale z grubsza można powiedzieć, że wiele zależy
od prowadzących sklep. Jeśli są w stanie zagwarantować niesprzedawanie
alkoholu nietrzeźwym, to menele idą gdzie indziej, bo przecież rzadko
który z nich wieczorową porą jest trzeźwy. To samo, jeśli ekspedientki
natychmiast reagują telefonem na Policję, gdy dostrzega jakąś grupę.
Gorzej, jak załoga sklepu, to jedna wystraszona dziewczyna, która dla
świętego spokoju woli im to piwo sprzedać i udawać, że nic nie widzi.

Jak menelstwo sie gromadzi, to co 10 minut powinien tam patrol
przechodzic. I niech sie sie gromadzi - bedzie tam pod nadzorem
to nie beda gdzie indziej. A jak patrol nie przechodzi, to trzeba
komendanta odpowiedzialnego zmienic :-)



Nie zawsze jest to wykonalne z różnych przyczyn. Przede wszystkim z
powodu dostępnej ilości patroli. Poza tym jak stoi kilkunastu meneli
pod sklepem, to jednym patrolem dwuosobowym prędzej sprowokujesz
jakieś nieszczęście, niż rozwiążesz problem. Tutaj dobrze się sprawdza
pies przykładowo (tak z mojego doświadczenia). Ale na dłuższą metę nie
dasz rady utrzymywać licznych patroli pod wszystkimi sklepami, nawet
wybierając tylko te, pod którymi "coś" się dzieje. Poza tym miasto, to
nie tylko sklepy monopolowe. Miasto żyje swoim nocnym życiem i choć
większość tego nie dostrzega, to co noc się coś jednak dzieje.

Moment dobry - nowy minister szuka kozlow ofiarnych, maly
donosik, nowy komendant moze bedzie pamietal jak stary stracil
stanowisko :-)



No i klonuje policjantów na nocnych służbach? Ty sadzisz, że
przełożeni specjalnie tych patroli wystawiają mniej, by się podwładnym
przypodobać?

A moze jednak policja powinna wykryc ktory to kibic zabil i
posadzic na 25 lat ?



Tylko, czy to wróci życie tej ofierze? Pewnie, że dobrze by było,
gdyby sprawca poszedł siedzieć. Nie wiem o czym akurat piszesz, toteż
trudno mi się odnieść bardziej merytorycznie.


  Europa czyści warszawskie bazary (Życie Warszawy)
Bieżąca woda, toalety, terakota na podłodze - albo handlowcy zaakceptują
unijne reguły, albo będą musieli zwinąć interes

Stołecznym bazarom grozi likwidacja. Punkty sprzedaży produktów spożywczych
nie spełniają wymogów sanitarnych. Widmo plajty zawisło nad warszawskimi
targowiskami. Restrykcyjne przepisy sanitarne, jakie obowiązują od maja,
doprowadzą do upadku 15 tys. drobnych handlarzy.

Tymczasem na bazarach zaopatruje się 200 tys. warszawiaków. Według nowych
przepisów, każdy właściciel bazarowego pawilonu sprzedający artykuły
spożywcze musi dostosować się do regulacji, które zwiększają bezpieczeństwo
sanitarne na targowiskach. Wymaga tego od nas Unia Europejska.

Spowoduje to, że nie w każdym bazarowym pawilonie, jak teraz, będzie
możliwa sprzedaż mięsa, wędliny, serów i pieczywa. Będzie to dopuszczalne
tylko w obiektach wyposażonych w ujęcie wody bieżącej - nie tylko zimnej,
ale i ciepłej, toaletę, a nawet... ściany i podłogę pokryte odpowiednią
farbą, glazurą lub terakotą. Oprócz tego mięsa nie będą mogły być
przechowywane w chłodniach i lodówkach razem z serami czy mrożonkami, a
nawet z wędliną. Nie można ich sprzedawać bez odpowiedniego fartucha, do
pakowania wędlin trzeba używać rękawiczek, a nie jak dotąd foliowych
torebek, którymi sprzedawca owijał rękę. - Przepisy sanitarne są
jednoznaczne. Nie można sprzedawać produktów spożywczych w warunkach
urągających zasadom higieny - wyjaśnia ŻW Andrzej Trybusz, główny inspektor
sanitarny kraju.

- Nowe regulacje są wprowadzane dla bezpieczeństwa klientów. To, co
oczywiste dla inspekcji sanitarnej, wprowadza popłoch wśród warszawskich
handlarzy. Drobni bazarowi sklepikarze są przerażeni. Twierdzą, że jeśli
regulacje będą konsekwentnie egzekwowane przez służby sanitarne, to
większość sprzedawców bardzo szybko pójdzie z torbami. - Przecież nikogo
nie chcemy otruć - zżyma się Mieczysław Olecki, właściciel pawilonu z
wędlinami na bemowskim bazarze przy Powstańców Śląskich. - Jeśli przyfasolą
nam kary za brak toalety, będzie ciężko, być może zbyt ciężko, by nadal
handlować.

 - Urzędnicy chcą wyciąć w pień wszystkich, którym dobrze idzie handel.
Przez lata sprzedawało się mięso w pawilonie bez toalety i nikomu nic się
nie stało. Teraz nagle zmiany. A co zrobić, jak nie da się zbudować
ubikacji? Mam przed wejściem postawić kabinę toi-toi? - kpi Dariusz
Jesionek, właściciel punktu z mięsem i wędlinami na bielańskim targowisku
przy ul. Broniewskiego. - Te nowe przepisy to kpina - uważa Zbigniew
Nowakowski, właściciel budki z mięsem i wędlinami na bazarze przy Hali
Mirowskiej.

- Sądzę, że zasady sanitarne powinny być trochę luźniejsze. Obowiązek
wyposażania sklepików czy bud w bieżącą wodę mogę jeszcze zrozumieć, ale ta
cała reszta - te glazury, ubikacje to chyba lekka przesada. Trzeba przecież
liczyć się z kosztami. Nie każdego handlarza stać na takie wyposażenie.
Zdaniem Dariusza Jesionka nowe przepisy na pewno spowodują plajtę wielu
drobnych bazarowych punktów sprzedaży produktów spożywczych, już teraz
ledwie wiążących koniec z końcem. Tymczasem Andrzej Trybusz, główny
inspektor sanitarny kraju, zapowiada: handlowcy, którzy łamią przepisy
higieniczne nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Inspekcja sanitarna nie na
żarty bierze się za bazarowych niechlujów. Wyrywkowo bazary już są
sprawdzane. Na lato zaplanowano serię kontroli na większości polskich
targowisk.

- Kara, jaka grozi osobom sprzedającym produkty spożywcze w warunkach
niehigienicznych, zaczyna się od 50 , a kończy na postępowaniu przed
sądem grodzkim. Tu już grozi kara grzywny do 5 tys. - wyjaśnia Wiesław
Rozbicki, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Według
danych Głównego Urzędu Statystycznego na Mazowszu jest około 300 bazarów, w
Warszawie ponad 20. W około 10 tys. bazarowych pawilonów można kupić
artykuły spożywcze. Każdy zatrudnia około trzech osób. Co najmniej połowa
będzie miała kłopoty z utrzymaniem się, kiedy ruszą kontrole sanitarne. W
efekcie bez pracy może zostać 15 tys. osób.

wsp. STASZ, KOLA
MARCIN HADAJ


  jak stracić na kredycie walutowym
Krótka historia o tym jak BRE bank po przez swoje detaliczne ramię czyli
Multibank wyciąga po cichu dodatkową kasę od kredytobiorców walutowych.

Sprawa nie nowa aczkolwiek pomijana często w kalkulacjach robionych przez
bioracych kredyty np. hipoteczne w walutach. A szkoda, bo jej wymiar
finansowy często przekracza wielkość innych "oficjalnych" prowizji
pobieranych przez banki.

Chodzi o przeliczniki kursów walut, które są używane przy wyliczaniu kwoty
kredytu oraz rat. Przyznanie kredytu wiąże się z przeliczeniem kwoty
złotówkowej po kursie zakupu danej waluty przez bank wg. jego oficjalnych
kursów wymiany. Podam to na przykładzie swoim a więc frank szwajcarski (CHF).
Załóżmy, że kredyt opiewa na 100 tys .
Dzień przyznania kredytu dajmy na to 2 maj gdy kurs zakupu franka w BRE był
2,7753 pl.
Dostajemy więc od banku kwotę 100 000 pln/2,7753= 36 032,14 CHF.

Natomiast każdą ratę bank liczy nam po kursie sprzedaży danej waluty, która z
reguły jest wyższa od 4 do 10 groszy na 1 franku. Powiedzmy wiec dal dużego
uproszczenia, że spłacamy cały kredyt w jednej części już kolejnego dnia
roboczego czyli 5 maja (kursy sprzedaży/kupna 2 i 5 maja w BRE były niemal
identyczne) i wychodzi nam, że musimy oddać 36 032,14 CHF x 2,8625 pln = 103
142

Zatem nasza "dodatkowa" prowizja wyniosła 3 142 !!! (3,14% od wartości
kredytu).
To normalna procedura w bankach komercyjnych i nie to mnie zbulwersowało.
Można sie od tego uchronić biorąc np. kredyt w banku który przelicza wszystko
pu kursie średnim. Udało mi się ustalić, że robi tak np. BGK i żałuję, że to
nie tam udałem się po wspomniany kredyt.

Ale żałuję z innego powodu. Po podpisaniu umowy z Multibankiem i
sfinalizowaniu spraw formalnych czekałem 4 robocze dni na uruchomienie
kredytu (+ jeszcze kilka na przelanie kwoty do sprzedajacego mi mieszkanie).
To wzbudziło moje podejrzenie bo byłem przekonany, że bank uruchamia kredyt
tego samego dnia lub najpóźniej kolejnego. W umowie nie ma sprecyzowanego
dnia kiedy ta czynność ze strony banku dochodzi do skutku.
Błąd! W infolinii odmówiono mi komentarzy ponieważ stwierdzono, że skoro
podpisałem to musi to tam byc umieszczone a na moją uwagę, że nie ma
otrzymałem odpowiedź,że to moja wina,iż nie dopilnowałem. Generalnie odesłano
mnie do regulaminów oraz punktu obsługi, w ktorym kredyt załatwiałem. Skąd
tyle zachodu o marne 3 dni? Ano z powodu kursu skupu waluty po którym
przeliczono mi złotówki na franki udzielając kredytu- kurs był zadziwiająco
niski co spowodowało, że kredyt do spłaty wyrażony w CHF relatywnie wyższy
niż się spodziewałem.  
Prześledziłem więc kursy kupna/ sprzedaży franka w NBP i BRE za okres
kilkunastu dni. Okazało się, ze odchylenie kursu in minus w BRE względem NBP
tego akurat dnia sięgało maksymalnej wartości ok 1% co zdarza sie nie co
dzień (czasem jest in plus), powiedzmy raz na kilkanascie dni. Wysnułem z
tego dość ryzykowną teorię ale pasujacą do "drapieżnego" oblicza BRE:
wszystkie podpisane umowy z danego tygodnia zbiera się i uruchamia jednego
dnia ustalając przy tym najmniej korzystny dla kredytobiorców kurs.
Moja strata to rząd powiedzmy kilkuset kolejnych złotych.

niech będzie po prostu przestrogą dla wszystkich, którzy szykują się do
kredytów walutowych.  


  jak stracić na kredycie walutowym
zawojujesz ich bronia przy splacie. mozesz placic dowolnego dnia (jak tania
waluta, niski kurs waluty), a nie jak w grafiku.
mozna sie posunac do wiekszej finezji i zalozyc konto w walucie kredytu
..............
Krótka historia o tym jak BRE bank po przez swoje detaliczne ramię czyli
Multibank wyciąga po cichu dodatkową kasę od kredytobiorców walutowych.

Sprawa nie nowa aczkolwiek pomijana często w kalkulacjach robionych przez
bioracych kredyty np. hipoteczne w walutach. A szkoda, bo jej wymiar
finansowy często przekracza wielkość innych "oficjalnych" prowizji
pobieranych przez banki.

Chodzi o przeliczniki kursów walut, które są używane przy wyliczaniu kwoty
kredytu oraz rat. Przyznanie kredytu wiąże się z przeliczeniem kwoty
złotówkowej po kursie zakupu danej waluty przez bank wg. jego oficjalnych
kursów wymiany. Podam to na przykładzie swoim a więc frank szwajcarski
(CHF).
Załóżmy, że kredyt opiewa na 100 tys .
Dzień przyznania kredytu dajmy na to 2 maj gdy kurs zakupu franka w BRE
był
2,7753 pl.
Dostajemy więc od banku kwotę 100 000 pln/2,7753= 36 032,14 CHF.

Natomiast każdą ratę bank liczy nam po kursie sprzedaży danej waluty,
która z
reguły jest wyższa od 4 do 10 groszy na 1 franku. Powiedzmy wiec dal
dużego
uproszczenia, że spłacamy cały kredyt w jednej części już kolejnego dnia
roboczego czyli 5 maja (kursy sprzedaży/kupna 2 i 5 maja w BRE były niemal
identyczne) i wychodzi nam, że musimy oddać 36 032,14 CHF x 2,8625 pln =
103
142

Zatem nasza "dodatkowa" prowizja wyniosła 3 142 !!! (3,14% od wartości
kredytu).
To normalna procedura w bankach komercyjnych i nie to mnie zbulwersowało.
Można sie od tego uchronić biorąc np. kredyt w banku który przelicza
wszystko
pu kursie średnim. Udało mi się ustalić, że robi tak np. BGK i żałuję, że
to
nie tam udałem się po wspomniany kredyt.

Ale żałuję z innego powodu. Po podpisaniu umowy z Multibankiem i
sfinalizowaniu spraw formalnych czekałem 4 robocze dni na uruchomienie
kredytu (+ jeszcze kilka na przelanie kwoty do sprzedajacego mi
mieszkanie).
To wzbudziło moje podejrzenie bo byłem przekonany, że bank uruchamia
kredyt
tego samego dnia lub najpóźniej kolejnego. W umowie nie ma sprecyzowanego
dnia kiedy ta czynność ze strony banku dochodzi do skutku.
Błąd! W infolinii odmówiono mi komentarzy ponieważ stwierdzono, że skoro
podpisałem to musi to tam byc umieszczone a na moją uwagę, że nie ma
otrzymałem odpowiedź,że to moja wina,iż nie dopilnowałem. Generalnie
odesłano
mnie do regulaminów oraz punktu obsługi, w ktorym kredyt załatwiałem. Skąd
tyle zachodu o marne 3 dni? Ano z powodu kursu skupu waluty po którym
przeliczono mi złotówki na franki udzielając kredytu- kurs był
zadziwiająco
niski co spowodowało, że kredyt do spłaty wyrażony w CHF relatywnie wyższy
niż się spodziewałem.
Prześledziłem więc kursy kupna/ sprzedaży franka w NBP i BRE za okres
kilkunastu dni. Okazało się, ze odchylenie kursu in minus w BRE względem
NBP
tego akurat dnia sięgało maksymalnej wartości ok 1% co zdarza sie nie co
dzień (czasem jest in plus), powiedzmy raz na kilkanascie dni. Wysnułem z
tego dość ryzykowną teorię ale pasujacą do "drapieżnego" oblicza BRE:
wszystkie podpisane umowy z danego tygodnia zbiera się i uruchamia jednego
dnia ustalając przy tym najmniej korzystny dla kredytobiorców kurs.
Moja strata to rząd powiedzmy kilkuset kolejnych złotych.

niech będzie po prostu przestrogą dla wszystkich, którzy szykują się do
kredytów walutowych.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/


  K1 we Wrocławiu - Grand Prix Polski
4 marca (sobota) o godzinie 20 we wrocławskiej hali Orbita zostanie rozegrana Grand Prix Polski według reguł K1 pod egidą Polskiego Związku Kick-Boxingu i patronatem ministra sportu Tomasza Lipca. W systemie turniejowym (przegrywający odpada) zmierzy się ze sobą ośmiu czołowych i zarazem najcięższych zawodników (często stukilogramowych i prawie dwumetrowych) z różnych stylów walki. Pojedynki potrwają 3 rundy po 3 minuty. Można kopać i uderzać rękoma (czyli po boksersku) oraz kolanami. Jedynymi ochraniaczami będą rękawice i „szczęki”.
Wcześniej o godz. 17 kibice będą mogli obejrzeć (w ramach tego samego biletu) mecz Wrocław-Warszawa w karate kyokushin (z udziałem mistrzów Polski i Europy).

Bilety w cenie 40 (trybuny) i 60 (miejsca przy ringu) są dostępne w przedsprzedaży we Wrocławiu w MPiK-u w Rynku, w klubie karate przy ul. Kościuszki 35 B i na stoisku Budo na IV piętrze domu handlowego Feniks. Przy zamówieniach zbiorowych na ponad 10 biletów, zniżka wynosi aż 10 od biletu! Oczywiście, bilety będą także w sprzedaży w kasach hali Orbita, w dniu zawodów, 4 marca od. godz. 15.

Skład uczestników Grand Prix Polski według reguł K1:

1. Marcin Różalski (Płock - 28 lat, 189 cm wzrostu, 105 kg wagi) - ubiegłoroczny półfinalista wielkiego turnieju K1 w Belgii, półfinalista wrocławskiego turnieju K1 w 2004 r. Były reprezentant Polski w kick-boxingu w formule semi contact. Wicemistrz Europy w kick-boxingu, zawodowy champion Polski w Muay Thai (2005 r.). W ubiegłą sobotę dotarł do finału eliminacji GP Węgier w K1. W półfinale doznał kontuzji i nie mógł wyjść2. do finałowej walki.
- Ale do wrocławskiej imprezy się wyleczę i powalczę w Orbicie dla wrocławskich kibiców. Jestem zakochany we Wrocławiu - mówi Marcin.
2. Tomasz Najduch (Katowice, 36 lat, 180 cm wzrostu, 102 kg) - mistrz Europy open i wielokrotny champion Starego Kontynentu i Polski w wadze ciężkiej w twardym karate kyokushin. Medalista Pucharu Świata.
3. Rafał Petertil (Fighter Wrocław, 30 lat, 182 cm wzrostu, 83 kg) - „Waleczne serce”. Zawodowy mistrz Europy w kick-boxingu w light contact (2002 r.), czterokrotny mistrz Polski, wicemistrz świata w light contact (99 r.), finalista wrocławskiego turnieju K1 z 2004 r. Najmniejszy i najlżejszy uczestnik K1.
4. Łukasz „Juras” Jurkowski (Lotos Jabłonna, 25 lat, 185 cm wzrostu, 95 kg) - zdobywca Pucharu Świata w Orlando w taekwon-do w 2004 r., zwycięzca, a potem dwukrotny finalista warszawskich Konfrontacji Sztuk Walki.
5. Igor Kołaczin (Warszawa, 31 lat, 180 cm wzrostu, 96 kg)- specjalista od MMA (Mixed Martial Arts), mistrz Polski w wadze ciężkiej w full contact karate. Wicemistrz Niemiec w boksie tajskim. W ubiegłym tygodniu trochę chorował, brał antybiotyki, ale ostro przygotowuje się do wrocławskiej gali.
6. Mariusz Kornacki (Warszawa, 26 lat, 198 cm wzrostu, 123 kg) - potężny wojownik karate kyokushin, były wicemistrz Polski i brązowy medalista championatu w Niemczech.
7. Artur Kowalczyk (Grudziądz, 26 lat, 182 cm wzrostu, 100 kg) - m.in. zwycięzca kilku walk w turnieju shidokanu w Budapeszcie.
8. Piotr Lepich (Piekary Śląskie, 31 lat, 185 cm wzrostu, 90) - były mistrz kraju w tajskim boksie, 6 wygranych walk zawodowych, 1 porażka. W ostaniej chwili zastąpił Dawida Trulkę, który na treningu złamał rękę.

Retransmisję z imprezy (prawie dwie godziny!) ma pokazać 5 marca dolnośląska TVP3.
Tak więc 4 marca, hala Orbita we Wrocławiu, godz. 17 mecz gwiazd karate kyokushin Wrocław-Warszawa, a od godz, 20 główna atrakcja: Grand Prix Polski w K1.
W przerwach między walkami gladiatorów zobaczymy i usłyszymy występy zespołu Lady Stars i Sista Crew oraz dynamiczny pokaz capoeiry i akrobatyki w wykonaniu grupy A0. Do tego głośna muzyka i kolorowe światła, dymy itd. Duży show. Konferansjerem będzie znany wrocławski aktor Stanisław Wolski (prywatnie teść Roberta Gonery).
Organizatorzy zaprosili już na trybuny Marka Piotrowskiego, Andrzeja Parzęckiego, Wojciecha Bartnika, aktora Roberta Gonerę, miłośnika sportu europosła Ryszarda Czarneckiego i miejscowych notabli. Czekają wciąż na odpowiedź Diablo Włodarczyka.
Piękne panie z grupy wokalnej Lady Stars będą kwestowały na rzecz Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego im. Janusza Korczaka przy ul. Kasprowicza we Wrocławiu.

Ćwierćfinałowe pary:

Petertil - Lepich, Różalski - Kornacki, Najduch - Kołaczin, Juras - Kowalczyk.

  Uwaga -święta
Nie daj się promocji!
Wchodzisz do sklepu i zaczyna się polowanie. Myślisz, że polujesz na towary, a to sprzedawcy polują na twoją kieszeń! Przypominamy, jakie najczęściej stosują chwyty. Bądź czujny!
Specjaliści od reklamy i sprzedaży wiedzą o tobie naprawdę sporo. Przewidują, jak zachowasz się w sklepie i zwykle się nie mylą, bo badają nawet takie twoje zachowania, jakich sam sobie nie uświadamiasz. - W sklepie najczęściej kierujesz się i patrzysz w prawo, sięgasz po produkt prawą ręką, najlepiej widzisz towar na wysokości od jednego metra do poziomu oczu, twoje oko rejestruje nie więcej niż 1/3 marek znajdujących się na półce... - podpowiadają specjaliści z Federacji Konsumentów.
Ten zapach cynamonu...
Personel sklepu dba, aby żadna z półek nie była pusta. Sprawia to na tobie, w połączeniu ze znaczną długością i wysokością stelaży półek, wrażenie obfitości i wyzwala pragnienia posiadania tego wszystkiego. Towary są rozmieszczone w sklepie nieprzypadkowo. Żeby kupić podstawowe artykuły, musisz przejść niemal wszystkie alejki, najeżone kolorowymi, apetycznymi reklamami i "niebywałymi okazjami". A im dłużej przebywasz w sklepie, tym więcej kupujesz. Dlatego w markecie chcą cię zatrzymać jak najdłużej i w przyjemnej atmosferze, do której będziesz chciał powracać. Specjalnie organizuje się ruch w sklepie, stwarza przy wejściu strefy cenowo-promocyjne, włącza specjalną muzykę, aby nadać tempo poruszającym się klientom. Pachnie świeżo pieczony w sklepie chleb, a ty zaraz czujesz się głodny i bez zastanowienia pakujesz kolejny bochenek do koszyka. Poza tym zapach ciepłego chleba nastraja cię pogodnie, przypomina domowe ognisko. Podobnie jak zapach cynamonu i goździków przywołuje ci na myśl atmosferę świąt Bożego Narodzenia. W takim nastroju chętnie zatrzymasz się dłużej wśród ozdób choinkowych i prawdopodobnie kupisz ich więcej, niż pomieści twoja choinka.
Gotowy do dalszej drogi
Już od samego wejścia do sklepu, nad niemal wszystkimi półkami, wiszą ogromne plakaty z cenami niektórych towarów i napisami "promocja". Działając na podświadomość, wyrabiają w tobie często złudne przekonanie, że wszystko to naprawdę wyjątkowa okazja. Zapamiętujesz pierwszą cyfrę ceny, dlatego chętniej skusisz się na bombonierkę za np. 9,99, a nie 10 . I jaka tu oszczędność? Po lewej wigilijny barszczyk, po prawej ciasteczka, a za rogiem soki - nie mów, że nie lubisz być częstowany smakołykami! Ale takie degustacje to psychologiczna pułapka! Poczęstowany przez miłą dziewczynę mikroskopijnym kubeczkiem jogurtu, kanapeczką ze świeżym serkiem, czujesz się zauważony, posilony i gotowy do dalszej podróży wśród regałów. Z reguły, w odruchu wdzięczności za poczęstowanie, kupujesz degustowany towar. A że nie jest ci potrzebny? Zdarza się, że napis "promocja" umieszczany jest obok towarów, których okres przydatności do spożycia wkrótce mija. Kupisz dużo tuńczyka w puszce, bo taki tani, a w rezultacie nie zjesz ani jednego, bo zanim się obejrzysz, towar będzie zepsuty. Ile zyskałeś?

www.wm.pl

  Akumulator
Ja na moja optime nie narzekam byc moze jak Essa pisze są lepsze bardziej zaawansowane jak stinger.
Ogólnie raz a dłużej aby nie ciągnąć tematu w nieskończoność.
Optima sama w sobie nie jest zła. Również i te aku mamy w ofercie. Przy łagodnym traktowaniu są jak najbardziej OK. Problem z nią tylko w tym, że pomimo deklaracji, iż żółta seria jest odporna na głębokie cykle rozładowujące (bo Optima Red nie jest), to jednak akumulatory te częściej padają lub znacznie tracą pierwotną sprawność przed zakładanym czasem eksploatacji. A chyba nie o to chodzi za ta kasę. Nie jest to reguła ale dosyć często występujące zjawisko, przynajmniej wśród znanych mi osób, które posiadając i ciągle eksploatując sprzęt car audio "zajechały" niejedną Optime i to czasem nawet już po jednym sezonie zawodów. Natomiast w przypadku Stingera od ok. 4 lat ich sprzedaży nie było jeszcze ANI JEDNEGO zwrotu pomimo że już trochę tego jeździ. Z tego co wiem, to również i w Niemczech, gdzie idzie ich znacznie więcej niż u nas. O Optimie już tego nie powiem i stąd moje prywatne zdanie na ten temat.
Niejako pośrednio z awaryjnością mogą mieć też coś wspólnego warunki gwarancji i jej realizacja. Optimę w Polsce może serwisować również Varta Polska. Reklamowany aku jest odsyłany do naprawy lub regeneracji. O ile wina uszkodzenia nie leży po stronie klienta, to z serwisu wraca do niego ten sam egzemplarz jako sprawny.
W Stingerze warunki reklamacji są proste jak drut. Gdy faktycznie akumulatorowi coś dolega, to po naszej weryfikacji producentowi wystarczy wysłać wydłubaną śrubokrętem górną pokrywę akumulatora wraz ze wszystkimi numerami i kodem paskowym. Na tej podstawie i aby było szybciej klient otrzymuje od nas nowy akumulator (a nam potem zwraca go producent przy najbliższym zamówieniu). Gdy klient zechce, to może sobie również zabrać stary już bez dekla, rozszczelniony, czyli bezużyteczny i sprzedać go na skupie złomu. Nie chodzi o kilka złotych ale aby zawsze była pewność, że akumulator przychodzący po reklamacji jest akumulatorem fabrycznie nowym a nie elektrycznie regenerowanym lun naprawianym, aby tylko przetrzymać okres gwarancji.
Stinger nie boi się deklarować takiej formy załatwiania reklamacji, gdyż ryzyko awarii, chociaż zawsze występuje (i na pewno zdarza się od czasu do czasu), to jest na tyle małe, że nie opłaca się naprawiać uszkodzonych akumulatorów i tym samym zrażać klienta do marki.
A teraz co niszczy akumulatory najbardziej.
Głębokie cykle rozładowujące są jednym z najbardziej niszczących czynników każdego akumulatora. Nie chodzi tutaj o głębokie lub całkowite zdołowanie baterii, bo to nigdy nie służy akumulatorom samochodowym, lecz o ciągłą pracę z non stop zmiennym poborem prądu, który w krótkich impulsach może osiągać bardzo duże wartości, wywołujące chwilowe spadki napieć (w ułamkach sekundy) poniżej 10,5V. Również dłużej trwające rozładowania poniżej 10V nie wpłyną pozytywnie na żywotność i sprawność aku. Takie zjawiska ciągle występują w car audio oraz podczas częstych rozruchów silnika i to najbardziej niszczy standardowe akumulatory, czego efekt zaczyna być znacznie odczuwalny przeważnie już po 1,5-3 latach. O ile zwykły akumulator, który nie jest odporny na takie "Deep Cycle" może równie długo służyć w standardowych zastosowaniach jako ciągle stabilnie obciążony oraz "równo" i łagodnie doładowywany, o tyle taki sam aku szybko padnie gdy zacznie zasilać urządzenia powodujące pracę z non-stop zmiennym i o dużych wartościach obciążeniem.
Poza dużo większymi możliwościami prądowymi i szerszym zakresem temperatur pracy, głównie w tym (a nie w długości grania muzy) jest różnica pomiędzy standardowym samochodowym akumulatorem, a takim wykonanym w technologii AGM VRLA.
Uffff

  PSX Extreme #125


Cena: 7,99

Od naczelnego:

Tydzień temu o godzinie 8.00 rano (gdy spałem) zadzwonił do mnie znajomy z drugiego końca Polski (tak, Ty Kyo) i wyraźnie podekscytowany zaczął opowiadać o promocji w supermarkecie, w której Xboxy 360 (Core) można kupić za 500 ! I to z grą! Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że to będzie temat dnia. I co prawda okazało się, że niektóre egzemplarze były konsolami wystawowymi, ale i tak promocja wywołała sensację - no bo kto by nie chciał sprzętu nowej generacji za 5 setek, prawda? Sam zadzwoniłem do owego sklepu, a jakie zabawne historie usłyszałem! I to w każdym sklepie inne:). Zaczyna się zatem robić bardzo dobry okres dla Graczy chcących być na bieżąco z tą generacją. Nawet jeśli nie uda się dorwać konsoli za wspomniane pięć stów, to tysiak za wersję Arcade to też nie w kij dmuchał cena. Z kolei Wii się przebudziło! Nie, nie chodzi o cenę, bo jak plotki głoszą, ta rychło nie spadnie. Obudziło się software’owo. Jak uśpiony wulkan, który normalnie ledwo dymi, aż któregoś dnia następuje wielkie “bum!” i można dostać całkiem sporym kawałkiem gorącej skały w głowę. Takim jak Super Mario Galaxy, który to uderzył najpierw KILa, a potem mnie i uświadomił, że tego wulkanu nie można lekceważyć. Potwierdza się stara reguła, że na konsolę Nintendo wybitne gry robi tylko Nintendo - a taki kawałek softu jak Zack & Wiki jest chyba tylko przysłowiowym wyjątkiem. Te dwa tytuły to część dużej lawiny gier, której drugie uderzenie zrelacjonujemy w przyszłym miesiącu. Teraz zaś recenzujemy trzy gwiazdkowe pozycje, zapowiadane już w poprzednim numerze: Mass Effect, Assassin’s Creed i Call of Duty 4. Nie wszystkie spełniły pokładane w nich nadzieje, a szkoda. Więcej szczegółów dowiecie się z recenzji, które jak przystało na numer ukazujący się przez świętami zajęły znaczną część magazynu.(...)

W sprzedaży jest już Poradnik Extreme #11, a w nim 15 opisów, m.in. Valkyrie Profile 2: Silmeria, God of War 2, Mass Effect, BioShock, Rogue Galaxy... Do tego wielka galeria HC Roomów, multum odpowiedzi na dręczące Was problemy techniczne, encyklopedia gier na PSP, opis tajników fabuły trylogii Halo, redakcyjne TOP 10 pozycji „must have” na każdą z konsol, a także stałe działy: W imadle, Tipsy & Triki, Ale Jaja. Polecam.

RECENZJE:

PLAYSTATION 2
BEE MOVIE GAME
DRAGON BALL Z: BUDOKAI TENKAICHI 3
EYETOY: PLAY ASTRO ZOO
GROWLANSER: HERITAGE OF WAR
GOLDEN COMPASS, THE
GUITAR HERO III: LEGENDS OF ROCK
MOTOGP 07
SINGSTAR ROCK BALLADS
SPIDER-MAN: FRIEND OR FOE
WWE SMACKDOWN! VS. RAW 2008

PLAYSTATION 3
ASSASSIN'S CREED
BEOWULF: THE GAME
BLADESTORM: HUNDRED YEARS' WAR
CALL OF DUTY 4: MODERN WARFARE
GUITAR HERO III: LEGENDS OF ROCK
WWE SMACKDOWN! VS. RAW 2008

XBOX 360
ASSASSIN'S CREED
BEE MOVIE GAME
BEOWULF: THE GAME
BLACKSITE
BLADESTORM: HUNDRED YEARS' WAR
CALL OF DUTY 4: MODERN WARFARE
GUITAR HERO III: LEGENDS OF ROCK
MASS EFFECT
MOTOGP '07
NARUTO: RISE OF A NINJA
PROJECT GOTHAM RACING 4
SPIDER-MAN: FRIEND OR FOE
WWE SMACKDOWN! VS. RAW 2008
VIVA PINATA: PARTY ANIMALS

WII
BEE MOVIE GAME
EA PLAYGROUND
ENDLESS OCEAN
MARIO & SONIC AT THE OLYMPIC GAMES
RAYMAN RAVING RABBIDS 2
RESIDENT EVIL: THE UMBRELLA CHRONICLES
SPIDER-MAN: FRIEND OR FOE
SUPER MARIO GALAXY
ZACK & WIKI: QUEST FOR BARBAROS' TREASURE

POCKET
CALL OF DUTY 4: MODERN WARFARE
CONTRA 4
DEMENTIUM: THE WARD
DISGAEA: AFTERNOON OF DARKNESS
EA PLAYGROUND
FRONT MISSION
MARIO PARTY DS
MEDAL OF HONOR HEROES 2
METAL GEAR SOLID: PORTABLE OPS PLUS
NARUTO: ULTIMATE NINJA HEROES
ORCS & ELVES
RACE DRIVER: CREATE & RACE
RAYMAN RAVING RABBIDS 2
SILENT HILL ORIGINS
TOUCH DETECTIVE 2 1/2
ULTIMATE MORTAL KOMBAT

HARDKOR

GAMECUBE - ZAGINIONE GRY
GRABIEŻCY
GRACZPOSPOLITA
GRY BEZ TEKTURY
OD GRACZA DLA GRACZY
OKIEM MANIAKA
SZARA STREFA
TO BYŁO GRANE

INNE

CRYSIS A SPRAWA KONSOLOWA
GRY KONSOLOWE W RYTMIE HIP-HOPU
N-GAGE REAKTYWACJA
TERAZ BĘDZIE Z GÓRKI

PLAYTEST

DARK MESSIAH OF MIGHT & MAGIC: ELEMENTS

KONKURSY
HC ROOM
KONKURS NOWOROCZNY

Od davhenda:

Jak widać Playstation 2 is still alive! Czasami mam wrażenie, że tytuły będą na tą konsolę wychodzić wiecznie. Posiadacze PS3 na gwiazdkę mogą sobie sprawić takie hiciory jak Assassin's Creed, Beowulf: The Game czy też Call of Duty 4 - w końcu coś zaczyna się dziać na tym next-genie. Mimo wszystko i tak nadal bardziej pyla się zakup X360, który znowu potaniał o stówkę, a w dodatku wychodzi na niego więcej tytułów. Szósty zmysł mówi mi jednak, że za rok o tej porze wszystko się wyrówna.

  NX Labs Methyl Ripped Hardcore
Na sprzedaż produkt NX Labs. Jest to hardcorowy brand Prolab. Jest to bardzo fajny produkt oparty na johimbinie i tyraminie. Niestety jest tam też kapsaicyna z którą mój żołądek bardzo się nie lubi.
Z tego co zaobserwowałem to ogromna potliwość na treningu, bardzo ciepło, poprawione koncentracja i chęć treningu. Pobudzenia większego nie ma. Nie rzuca po ścianach.
Mam 82 caps ze 120 w opakowaniu. Cena 60 + kw. W sklepie nówka 169 :D
Skład
HEX - 6 Stage Fat-Burning Technology
[1] LipoPrime™ (Fat-Burning Initiator) 575mg
IMT™ (Insulin Modulation Technology)
Green Coffee Extract (Coffee Arabica)(Bean) [50% Chlorogenic Acid]
Fenugreek Extract (Trigonella Foenum-Graecum) (Seed) [5% 4-Hydroxyisoleucine]
R-Alpha Lipoic Acid
CMT™ (Cortisol-Modulating Technology)
Phytosterol Extract (Glycine Max)(Seed) [40% Beta-Sitosterols]
Sensoril® Ashwagandha Extract (Withania Somnifera) (Root And Leaves) [8% Withanolide Glycoside Conjugates And 32% Oligosaccharides]
L-Theanine
TMT™ (Thyroid-Modulating Technology)
Olive (Olea Europaea)(Leaf)
N-Acetyl-L-Tyrosine
Diiodotyrosine
Guggulsterones [50% E-Isomer And 50% Z-Isomer]
[2] LipoTARGET™ (Subcuteneous Fat-Targeting Technology) 675mg
FAS-17™ (Fatty-Acid-Synthase Inhibitor)
Green Tea Extract (Camellia Sinensis) (Leaf) [98% Polyphenols, 70% Catechins, 45% ECGC]
Loranthus (Loranthus Parasiticus) (Leaf)
Tuber Fleeceflower (Radix Polygoni Multiflori) (Root)
SUB-2™ (Alpha-2 Receptor Blocker)
17-Hydroxy-Yohimban--16-Carboxylic- Acid Methyl Ester Hydrochloride
11-Hydroxy Yohimbine
[3] LipoRELEASE™ (Fatty-Acid-Release Activator) 565mg
Cyclic-X5™ (Norepinephrine-cAMP Hormone-Sensitive-Lipase Activation System)
B-Phenylethylamine HCL
L-Tyramine HCL
Yerba Mate Extract (Llex Paraguariensis) (Leaf)
Clary Sage Extract (Salvia Sclarea) (Leaf)
Octopamine HCL
Hordenine HCL
Cyclic Adenosine Monophosphate (CAMP)
Telfone-X10™ (Fatty-Acid Trans-Locator)
Razberi-K™ Raspberry Ketones (4(4-Hydroxyphenyl) Butan-2-One)
L-Carnitine
[4] LipoIGNITE™ (Fatty-Acid-Oxidation-Technology) 435mg
UCP-One™ (Mitochondria Uncoupling-Protein Up-Regulator)
3-Aminopropanoic Acid
Cha De Bugre Extract (Cordia Ecalyculata) (Leaf)
Brown Seaweed Extract (Undaria Pinnatifida) (Whole Plant) [5% Focoxanthin And 1% Neoxathin]
Sesame Extract (Sesamum Indicum) (Seed) [10% Sesamin]
Cayenne Extract (Capsicum Annuum) (Fruit) [Contains Capsaicin]
Ginger (Zingiber Officinale)(Root) [Contains Gingerols]
[5] LipoEXTEND™ (Fat-Burning-Extending Technology) 345mg
Cyclodase™ (Phosphodiesterase And COMT Inhibiting Complex)
ProLONG-3™ (1,3,7-Trimethylxanthine, 1,3,7-Trimethylxanthine Malate, 1,3,7-Trimethylxanthine AKG)
Naringin
Mangosteen Extract (Garcinia Mangostana) (Peel) [50% Alpha-Mangostin]
Evodiamine
[6] LipoINTENSITY™ (Hyper Focus And Intensity Matrix) 90mg
Xanthinol Nicotinate
Rhodiola Extract (Rhodiola Rosea) (Root) [3% Rosavin]
Vinpocetine

  [22-01-2009] Wkrótce prąd w Polsce będzie należał do najdroższych w Europie
"Gazeta Prawna" rozmawia z Bolesławem Jankowskim, wiceprezesem zarządu EnergSys.

- Twierdzi pan, inaczej niż rząd, że grudniowe ustalenia szczytu UE w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego nie są dla Polski sukcesem, a wręcz, że są niekorzystne. Dlaczego?

– Zawartość pakietu klimatyczno-energetycznego oceniam jako niekorzystną dla Polski, szczególnie w zakresie handlu emisjami CO2. Długofalowo pakiet nie daje pewności, że po 2020 roku będziemy mogli sami dysponować wpływami ze sprzedaży przez rząd praw do emisji CO2, a chodzić będzie o ponad 30 mld rocznie. Z kolei wynegocjowane odstępstwa od ogólnych reguł handlu emisjami, które będziemy mogli stosować w latach 2013–2020, uważam za niewystarczające. Sądzę, że już niedługo energia elektryczna w Polsce będzie należała do najdroższych w Europie, a wtórne tego skutki, czyli osłabienie tempa rozwoju gospodarczego, będą istotne.

- Rząd wywalczył jednak, że energetyka nie będzie musiała po 2012 roku kupować 100 proc. uprawnień do emisji CO2. To nie osłabi dynamiki wzrostu cen prądu?

– Elektrownie istniejące mają według rządu w 2013 roku otrzymać darmowe uprawnienia do 70 proc. emisji CO2, a później ten udział ma spadać – do zera w 2020 roku. Może to oznaczać wolniejszy wzrost cen energii niż w przypadku zakupu od 2013 roku 100 proc. uprawnień do emisji. Nie uważam jednak, że to jest pewne. Stare elektrownie będą emitować więcej CO2 niż nowe, ale będą mniej za to płacić i wobec tego jest pytanie, czy nowe elektrownie będą powstawać. Są dwie możliwości: albo nie będą budowane, bo będą niekonkurencyjne, albo ceny energii wzrosną tak, że będzie się opłacało stawiać nowe bloki obciążone zakupem 100 proc. uprawnień do emisji. Wtedy jednak gospodarce nic nie dadzą darmowe uprawnienia dla części energetyki, bo ceny prądu będą tak wysokie jak w przypadku zakupu wszystkich uprawnień na aukcjach. Nie jest też pewne, że na początek elektrownie dostaną za darmo te 70 proc. uprawnień.

- Jak to nie jest pewne? Mogą dostać mniej?

– Żeby dostać darmowe uprawnienia, trzeba będzie spełnić wiele warunków. Jednym z nich jest przedstawienie do akceptacji Komisji Europejskiej planu inwestycyjnego, który ma obejmować modernizację elektrowni na kwotę maksymalnie zbliżoną do wartości darmowych uprawnień. Te 70 proc. uprawnień ma wartość około 15 mld , a w 2007 roku wszystkie inwestycje w sektorze prądu, ciepła i gazu były warte około 10 mld . Widać więc, że zbudowanie planu inwestycyjnego w energetyce na kwotę odpowiadającą wartości 70 proc. uprawnień przydzielanych dla elektrowni zawodowych będzie bardzo trudne. Jeśli nie damy rady tego zrobić, to darmowy przydział uprawnień będzie mniejszy, niż się spodziewamy. Poza tym trzeba będzie wykazać, że darmowe przydziały uprawnień nie naruszają zasad konkurencji, a nie wiem, czy to w ogóle jest wykonalne.

Czy na pewno - wskutek wynegocjowanych zmian zasad przydziału uprawnień do emisji CO2 w latach 2013–2020 - dostaniemy dodatkowe 60 mld z ich sprzedaży? Co tak naprawdę uzyskaliśmy w grudniu w Brukseli? Czy należało zawetować pakiet?

Więcej: Gazeta Prawna 22.01.2009 (15) – str.A-5

Rozmawiał Ireneusz Chojnacki

  Okazyjne ceny gier
1.Recenzje to nie alfaomegiczne wyroki na temat poziomu danej gry
To, że gra dostała 9+ nie oznacza, że Tobie musi się podobać – każdy ma w końcu inny gust. Recenzje to tylko podpowiedzi, ogólne wskazówki na temat „fajności” danej gry. Autorzy starają się być obiektywni, jednak i to ma swoje granice. Nigdy nie opieraj swojej wiedzy o danej grze na jednej opinii

2. Nie kupuj gier zaraz po premierze (w sensie, że zaraz po dniu w którym gra weszła do sprzedaży, a nie po tym gościu z sejmu)
Tylko jedna rzecz usprawiedliwia kupowanie gry w dni premiery – maksymalna ekscytacja danym tytułem. Wszystkie inne wymówki, to dobrowolne wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ceny gier zawsze (nie licząc kilku wyjątków potwierdzających regułę) spadają. Odczekaj dwa, trzy tygodnie i sprawdź serwisy aukcyjne – zaręczam, że kupisz grę dużo taniej.

3. Tylko leszcze kupują gry w sugerowanych cenach producenta
Nigdy, ale to przenigdy nie kupuj gier w tych cenach, bo ZAWSZE możesz gdzieś je znaleźć taniej. Używaj specjalnych porównywarek ofert ze sklepów (np. Ceneo.pl), aby znaleźć najkorzystniejszą ofertę.

4. Nie napalaj się na konkretny tytuł
Zbieraj pieniądze ogólnie, na gry, a nie na konkretny tytuł. Często zdarza się tak, że trafiasz na jakąś ciekawą okazję, ale kasy starczy ci tylko na grę, na którą ją zbierałeś – ta zasada rozwiązuje ten problem.

5. Upewnij się 3 razy przed zakupem, że gra ci się spodoba
Oglądaj gameplaye, czytaj recenzje, ściągaj dema, pytaj na forach – nie ma nic gorszego niż wyrzucenie pieniędzy w błoto, bo gra jest inna, niż nam się wydawało. Kupując grę musisz być pewien, że ci się spodoba, że będziesz zarywać przy niej noce i wymiatać w sieci. Innych nie warto kupować.

6. W internecie kupuj hurtem
Staraj się zamawiać od razu kilka tytułów, bo zazwyczaj za przesyłkę płaci się tylko raz. Jeżeli chcesz zamówić tylko jedną grę, zapytaj kumpli czy czegoś nie chcą, bądź sam odczekaj, aż będziesz miał wystarczającą ilość pieniędzy na więcej tytułów (możesz np. handlować ciałem).

7.Bądź na bieżąco
Orientuj się co jest w tanich seriach i staraj się przewidywać co może do nich trafić. Przeglądaj też gazetki supermarketów z twojego miasta (tam też czasami można dostać gry), oraz serwisy aukcyjne.

8.Szukaj okazji
Jeżeli będziesz przestrzegał przykazania siódmego, to wcale nie będziesz musiał ich szukać – to one znajdą ciebie. Szczególnie szukaj otwarć nowych sklepów/supermarketów – wtedy zawsze można znaleźć coś ciekawego za grosze.

9. Używki to też gry
Trzeba być tolerancyjnym, to, że gra nie ma folii nie oznacza, że kontakt z nią wywołuje choroby skóry. Często można dostać wersje jak spod igły, w świetnym stanie za dużo mniejsze pieniądze, pamiętaj jednak, aby sprawdzić czy wydanie jest kompletne i nie brakuje jakiegoś elementu.

10. Targuj się!
Szczególnie w sieci – jeżeli widzisz aukcje gry która cię interesuje, ale nikt nie licytuje wyślij maila, że weźmiesz tą grę, ale pięć złotych taniej. Większość sprzedawców się zgadza.

11. Sam też sprzedawaj
W kolekcji zachowuj tylko te gry, które najbardziej ci się podobają, resztę możesz z czystym sumieniem sprzedać. Zawsze się przecież przyda forsa na kolejne tytuły, prawda?