Sro 12 Lis, 2008
Długi weekend, to i tekst późno. Działo się niemało, jednak rachunek sumienia i ten finansowy każdy sam poczynić winien. Nadchodzące spotkanie z rozrywką, też powinno być wesołe oraz intensywne, przynajmniej dla mnie na pewno takie będzie. Krótkim słowem podsumowania, skoro mogę, chciałbym podziękować za udane otwarcie Music Baru. Kończąc prywatę przejdźmy do sedna.
Weekend ten odbędzie się zdecydowanie pod dyktando Kontrastów (ul. Piłsudskiego 14). Zarówno w piątek (14.10), jak i w sobotę (15.10) odbędą się tam naprawdę warte polecenia eventy. Piątkową noc na czerwono, w kieszonkowym kalendarzyku, zaznaczył już chyba każdy fan happy hardcore. Na imprezie „Rave To The Core” wystąpi rodem z Irlandii Nu Fundation. Jest to stosunkowo nowa postać na scenie, jednak od 2005 zdążył wyraźnie odznaczyć swój byt. Współpracował z największymi tuzami gatunku na świecie i można wymienić tu tylko Scotta Browna, co w zupełności wystarczy za rekomendację, tym którzy nie poruszają się zbyt płynnie w tym gatunku muzyki (czyli np. mi). Natomiast jeżeli chodzi o sobotę, to można powiedzieć, że będzie to druga strona medalu, tego co na „Rave To The Core”. Otóż ekipa dnb.pl organizuje kolejną imprezę z cyklu „I Love dnb.pl”, a na niej uogólniając ekipa PRSPCT. Ha i teraz się trochę wyżyję. Pod szyldem PRSPECT wystąpią: Limewax, Donny, Trasher oraz Switch Technique. No i jeżeli ktoś ma wątpliwości, że tego dnia będzie można zetknąć się z cięższą muzyką, to jest w błędzie. Chociażby sam Limewax świadczy o tym, że tego dnia na imprezie w Kontrastach powinni pojawić się zdecydowanie wysublimowani fani tego gatunku. Każdego innego czeka niechybna śmierć w męczarniach. Oczywiście sam pozytyw, bo chociażby Limewax, który ma lat uwaga – 20, a pochodzi z bliskiej nam Ukrainy, współpracuje już od jakiegoś czasu z baronem tej muzyki – Dylanem. Sam już nie wiem czy to nadal jest neurofunk, czy może już jeszcze bardziej mroczna i ciężka odmiana muzyki drumandbass. Zapewne w Łodzi tego dnia pojawi się liczne grono fanów brzmień skrajnie-drumandbassowych i będą się bawić bardzo dobrze, co świadczy o tym, że taka muzyka jest potrzebna i bardzo dobrze, że są pasjonaci, którzy serwują ją regularnie i to od razu z najwyższej półki. Mi osobiście bardzo podoba się cykl „I Love dnb.pl” z wielu, wielu powodów. Fajna grafika, fajny koncept na promocję portalu i zawsze profesjonalnie przygotowana impreza (po sam event, przez zestawienie informacji, jakich można o niej zasięgnąć). Ja nie wpadam, a i fanom polecać jej nie muszę.
Co by tu dalej. Otóż nie ma zbyt wielu ciekawostek wybijających się ponad tłum. Jednak jak każdy dobrze wie jest kilka miejscówek w naszym pięknym mieście, które regularnie oferują dobrą zabawę. Nie wiem dlaczego zawsze przychodzi mi tu na myśl w pierwszej kolejności Rezydencja (ul. Piotrkowska 80). I pomimo tego, że w najbliższy weekend w Rezydencji nic specjalnie odkrywczego nie ma, to i tak złe przeczucie mówi mi, że i tak tam wpadnę, bo po prostu jest tam fajnie bez względu na to kto akurat gra. Fajnie wypracować sobie dobry klimat. Z ciekawszych rzeczy w podobnych klimatach to oczywiście Music Bar (Plac Komuny Paryskiej 6) w sobotę, gdzie na zasadzie małego transferu z w/w Rezydencji wystąpi Domin. Do tego w piątek w Sodzie (ul. Moniuszki 4a) wystąpi Fonoteka, czyli spora porcja dobrego breakbeatu. Oczywiście dla fanów minimal, tech house polecam OIOM, zarówno w piątek, jak i w sobotę, kiedy to wystąpi Simon Conway z Dublina oraz wrocławski odłam Elektropunkz.net – Elektromonter oraz 2VV.
Tym razem krótko i na temat. Weekend był długi, może i nawet dla mnie trochę za długi. Dopiero dzisiaj mogłem wygospodarować chwilę na zebranie myśli związanych z tym co przed nami. Jednak z drugiej strony ja część weekendu spędzam poza Łodzią i to mnie już chyba tak bardzo pochłania, że nie mogę skoncentrować się na obszernym ujęciu piątku i soboty, a z drugiej strony czas, który pozostawił po Dniu Niepodległości zaledwie dwa dni do piątku. Czyli jak?
Do zobaczenia na parkiecie!
Weekend ten odbędzie się zdecydowanie pod dyktando Kontrastów (ul. Piłsudskiego 14). Zarówno w piątek (14.10), jak i w sobotę (15.10) odbędą się tam naprawdę warte polecenia eventy. Piątkową noc na czerwono, w kieszonkowym kalendarzyku, zaznaczył już chyba każdy fan happy hardcore. Na imprezie „Rave To The Core” wystąpi rodem z Irlandii Nu Fundation. Jest to stosunkowo nowa postać na scenie, jednak od 2005 zdążył wyraźnie odznaczyć swój byt. Współpracował z największymi tuzami gatunku na świecie i można wymienić tu tylko Scotta Browna, co w zupełności wystarczy za rekomendację, tym którzy nie poruszają się zbyt płynnie w tym gatunku muzyki (czyli np. mi). Natomiast jeżeli chodzi o sobotę, to można powiedzieć, że będzie to druga strona medalu, tego co na „Rave To The Core”. Otóż ekipa dnb.pl organizuje kolejną imprezę z cyklu „I Love dnb.pl”, a na niej uogólniając ekipa PRSPCT. Ha i teraz się trochę wyżyję. Pod szyldem PRSPECT wystąpią: Limewax, Donny, Trasher oraz Switch Technique. No i jeżeli ktoś ma wątpliwości, że tego dnia będzie można zetknąć się z cięższą muzyką, to jest w błędzie. Chociażby sam Limewax świadczy o tym, że tego dnia na imprezie w Kontrastach powinni pojawić się zdecydowanie wysublimowani fani tego gatunku. Każdego innego czeka niechybna śmierć w męczarniach. Oczywiście sam pozytyw, bo chociażby Limewax, który ma lat uwaga – 20, a pochodzi z bliskiej nam Ukrainy, współpracuje już od jakiegoś czasu z baronem tej muzyki – Dylanem. Sam już nie wiem czy to nadal jest neurofunk, czy może już jeszcze bardziej mroczna i ciężka odmiana muzyki drumandbass. Zapewne w Łodzi tego dnia pojawi się liczne grono fanów brzmień skrajnie-drumandbassowych i będą się bawić bardzo dobrze, co świadczy o tym, że taka muzyka jest potrzebna i bardzo dobrze, że są pasjonaci, którzy serwują ją regularnie i to od razu z najwyższej półki. Mi osobiście bardzo podoba się cykl „I Love dnb.pl” z wielu, wielu powodów. Fajna grafika, fajny koncept na promocję portalu i zawsze profesjonalnie przygotowana impreza (po sam event, przez zestawienie informacji, jakich można o niej zasięgnąć). Ja nie wpadam, a i fanom polecać jej nie muszę.
Co by tu dalej. Otóż nie ma zbyt wielu ciekawostek wybijających się ponad tłum. Jednak jak każdy dobrze wie jest kilka miejscówek w naszym pięknym mieście, które regularnie oferują dobrą zabawę. Nie wiem dlaczego zawsze przychodzi mi tu na myśl w pierwszej kolejności Rezydencja (ul. Piotrkowska 80). I pomimo tego, że w najbliższy weekend w Rezydencji nic specjalnie odkrywczego nie ma, to i tak złe przeczucie mówi mi, że i tak tam wpadnę, bo po prostu jest tam fajnie bez względu na to kto akurat gra. Fajnie wypracować sobie dobry klimat. Z ciekawszych rzeczy w podobnych klimatach to oczywiście Music Bar (Plac Komuny Paryskiej 6) w sobotę, gdzie na zasadzie małego transferu z w/w Rezydencji wystąpi Domin. Do tego w piątek w Sodzie (ul. Moniuszki 4a) wystąpi Fonoteka, czyli spora porcja dobrego breakbeatu. Oczywiście dla fanów minimal, tech house polecam OIOM, zarówno w piątek, jak i w sobotę, kiedy to wystąpi Simon Conway z Dublina oraz wrocławski odłam Elektropunkz.net – Elektromonter oraz 2VV.
Tym razem krótko i na temat. Weekend był długi, może i nawet dla mnie trochę za długi. Dopiero dzisiaj mogłem wygospodarować chwilę na zebranie myśli związanych z tym co przed nami. Jednak z drugiej strony ja część weekendu spędzam poza Łodzią i to mnie już chyba tak bardzo pochłania, że nie mogę skoncentrować się na obszernym ujęciu piątku i soboty, a z drugiej strony czas, który pozostawił po Dniu Niepodległości zaledwie dwa dni do piątku. Czyli jak?
Do zobaczenia na parkiecie!